Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Colin Trevorrow reżyserem Star Wars: Episode IX! 3

Potwierdziły się plotki z ostatnich dni, które sugerowały, że Colin Trevorrow może zostać reżyserem Star Wars: Episode IX! Zostało to ogłoszone w czasie trwającego D23 Expo w Anaheim.

Do premiery filmu zostało jednak jeszcze bardzo dużo czasu. Ma on zadebiutować na ekranach kin dopiero w 2019 roku. Pomimo tego Trevorrow ma już niebawem rozpocząć pierwsze prace nad filmem z Lucasfilm.

Colin jest osobą, którą interesowałem się od momentu zobaczenia Na własne ryzyko. W parze z tym filmem, przyszedł wielki sukces kasowy Jurassic World oraz głosy o jego umiejętnościach opowiadania historii, jak i filmowania. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Colin dołączył do naszej rodziny i będzie tworzył uniwersum Star Wars.

Star Wars: Episode IX będzie zwieńczeniem trylogii, która zostanie zapoczątkowana już w grudniu tego roku filmem Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy.

Źrodło: comingsoon.net

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 5

Avatar square 200x200
Quagmire 2015-08-16

Widziałem dwa filmy Trevorrowa, obydwa były bardzo przeciętnie wyreżyserowane. Właściwie nie pamiętam ani jednej zapadającej w pamięć sceny z SNG czy JW. Przy tym ostatnim z braku laku internet namaścił sobie tresurę raptorów na potrzeby memów, ale trudno to nazwać sceną do której chce się wracać.

Redox Quagmire 2015-08-16

Mi z jego debiutu reżyserskiego mocno zapadła w pamięć finałowa scena. W ogóle swojego czasu lubiłem dość mocno to indie myślę, że dzisiaj trzymałby się dość dobrze przy powtórce.

Quagmire Redox 2015-08-16

SPOILER z Safety Not Guaranteed

Nie wiem czy tego już kiedyś gdzieś nie pisałem, ale film zapamiętałem po latach jako niezdecydowany co do tego co chce przekazać. Cała fabuła wydaje się prowadzić do krzepiącej puenty w której każdy powinien pogodzić się z przeszłością zamiast próbować ją naprawiać. Tymczasem końcówka mówi, a gdzie tam! Zacznij budować wehikuł czasu w garażu.

Redox 2015-08-16

Wydaje mi się trochę oczywistym i bezpiecznym, ale też i bezpiecznym wyborem. Wybór na pewno mniej radosny i ekscytujący co zatrudnienie Riana Johnsona do reżserii 8, części.

To raczej facet, który potrafi współpracować z ekipom i włodarzami studia w przeciwieństwie do "wywalonego" ze stołka Josha Tranka do jednego z filmów antologii Star Wars.

Quagmire Redox 2015-08-16

Szczerze mówiąc wolałbym Matthew Vaughna, Jamesa Gunna lub Joe Johnstona. Pierwszy pokazał przy "First Class", że potrafi wnieść świeżość w schematy wypracowane przez Singera, jego X-Meni byli dalecy od rozprawy o prześladowanej inności, chociaż oczywiście zawierali w sobie niezbędne elementy.

Zarówno Gunn jak i Johnston pokazali w Marvelu, że świetnie czują się w temacie Kina Nowej Przygody. Pierwszy jest raczej nieosiągalny, drugi za to mało rozchwytywany. No ale wiadomo, po atomowym sukcesie Jurassic World, Trevorrow mógł sobie zrealizować nawet "Siódmą pieczęć 2: Odrodzenie" gdyby tylko chciał.

Proszę czekać…