Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Kolejne zmartwienia twórców Batmana i Supermana 0

Kolejny portal dołącza się do spekulacji na temat zmartwień Warner. Bros dotyczących filmu Batman v Superman: Świt sprawiedliwości.

Na początku pojawiła się informacja, jakoby obraz wyreżyserowany przez Zacka Snydera był po prostu złym filmem, który został słabo przyjęty na pokazach testowych. Wczoraj natomiast informowaliśmy Was o tym, iż twórcy produkcji boją się, że widzowie nie docenią ich filmu z powodu głębokiej historii. Fani przyzwyczajeni do filmów Marvela nie zrozumieją o co tak naprawdę chodzi w filmie Batman v Superman: Świt sprawiedliwości.

Następnym portalem, który dorzuca swoja cegiełkę jest Latino Review. Tym razem dotyczy ona budżetu filmu. Plotki mówią, że łącznie z marketingiem studio wydało na obraz 400 milionów dolarów. Pojawiły się różne fachowe prognozy, które twierdzą, że film może w samych Stanach Zjednoczonych nie zarobić 400 milionów dolarów. Z pewnością byłoby to wielkie rozczarowanie.

Na polu bitwy staną przeciwko sobie w końcu najpopularniejsi superbohaterowie na świecie. Obaj muszą zarobić na świecie grubo ponad miliard, żeby można mówić o zwrocie i wyjściu na plus przez studio. Producenci boją się, że widownia i krytyka podzieli się, tak samo jak w przypadku Człowieka ze stali. Jeśli Batman v Superman nie poradzi sobie zbyt dobrze, DC i Warner z pewnością bedą musieli zmienić podejście i zmienić swoje uniwersum.

Na razie jednak prezentujemy Wam grafikę koncepcyjną:

Źrodło: Latino Review

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

Avatar square 200x200
Redox 2016-02-17

Najgorszy rodzaj newsa… Spekulowanie, że film będzie klapą, bo ma "głęboką historię" i duży budżet? Śmieszne. Podchodziłbym z dystansem, szczególnie w kontekście ostatniego sukcesu "Deadpoola", gdzie byli tacy, którzy wróżyli klapę. http://www.flickeringmyth.com/2014/08/deadpool-movie-doomed-fail.html

Tomasz Rutkowski 2016-02-17

Ja to już się nawet nie obawiam, ale jestem wręcz pewny, że ten film to będzie klapa dla budżetu i dla widza. Pewnie chętnie zobaczę w kinie, więc pożyjemy, zobaczymy.

Proszę czekać…