Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Heil Hydra, czyli fani oburzeni na Marvela 2

Nie milkną echa po premierze nowego komiksu "Captain America: Steve Rogers #1", który powstał z okazji 75. urodzin kultowego superbohatera. Amerykanie są oburzeni, a na twórców i Marvela spadła potężna fala krytyki.

O co chodzi? Steve Rogers na kartach komiksu wypowiada dwa słowa, które wywołały wiele kontrowersji. Chodzi o stwierdzenie "Heil Hydra". W nowym komiksie okazuje się, iż Kapitan Ameryka jest tak naprawdę podwójnym agentem. Jest członkiem organizacji Hydra, a jako superbohater pracuje pod przykrywką. Okazuje się również, że należy do niej od początków jej istnienia.


Kilka dni temu informowaliśmy Was o akcji na Twitterze #GiveCaptainAmericaABoyfriend, w której fani chcieli, aby Steve Rogers miał chłopaka. Oczywiście nie jest już ona aktualna. Ów hasztag został zastąpiony innym – #SayNoToHYDRACap. Wielu wiernych czytelników i fanów komiksów z Kapitanem, zarzuca twórcom zniszczenie ich dzieciństwa oraz amerykańskich wartości.

Skomentować to postanowił James Gunn, który stwierdził, iż nie rozumie ludzi, którzy twierdzą, że twórcy niszczą dorosłym mężczyznom dzieciństwo. Jeśli osoba mająca 40 lat pisze takie rzeczy w internecie, oznacza to, że wcale nie miał dobrego życia jako dziecko. Oczywiście te słowa także zostały odebrane bardzo źle. Reżyserowi Strażników Galaktyki zarzuca się zdradę, a jeden z niezadowolonych fanów życzył jego kotu śmierci.

W sieci pojawiła się nawet przeróbka stroju Kapitana Ameryki. Do tej nieciekawej sytuacji odniósł się również Stan Lee, czyli prawdziwa marvelowska legenda.

To cholernie sprytny pomysł. Nie wiem czy wpadłoby mi do głowy, aby zrobić z niego podwójnego agenta, ale sprawia to, że wzbudzona jest ciekawość. Może nawet zostanie to wykorzystane w filmie. Nie winię nikogo za to, jest to dobry pomysł. Szalony, ale dobry.

powiedział Stan Lee.

Źrodło: cinemablend/movieweb/

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

Avatar square 200x200
Krzysztof 2016-05-30

Kolejna śmiesznostka. Dopiero co czytałem o – już nawet bezpośrednich, personalnych – groźbach pozbawienia życia lub zdrowia – wobec jednego z twórców (a nawet całego zespołu) pewnej gry, którzy po prostu zapowiedzieli opóźnienie jej wydania (!!!). Bo przecież, dla kierującego groźby, ta "gra jest sensem życia" (chociaż jeszcze nawet nie została dobrze pokazana w trailerach) – autentyk.
Jakkolwiek można to traktować śmiechem politowania, bo delikwenta wypowiadającego/piszącego takie słowa należy po prostu olać, nie zważając, czy jest fanem czy nie jest, to jednak coraz częściej (jeżeli nie zawsze) można łatwo się przekonać, że od bycia fanem bardzo krótka droga do fanatyzmu i idiotyzmu, co objawia się dopiero wtedy, gdy coś po myśli takiego "fana" nie pójdzie.
A głupie teksty o rujnowaniu dzieciństwa, czy światopoglądu trzeba komentować w taki sposób, jak to zrobiła niedawno Mccarthy. Jak dla mnie to oznacza po prostu upośledzenie i zubożenie, nieradzenie sobie w pewnych sferach życia (miłość, czy przyjaźń czy kontrola nad samym sobą).
Z jednej strony "fani" domagają się poszanowania i oburzają się na pewne zagrania, a z drugiej czytamy o "akcji na Twitterze […], w której fani chcieli, aby Steve Rogers miał chłopaka" – w takich chwilach naprawdę łatwo jest wywnioskować, kto tu nie jest normalny.

Marek Jacek 2016-05-30

Genialne posunięcie. Podejrzewam, że nie spodziewano się aż tak dużego hejtu, ale w czasach gdy większość osób o istnieniu Kapitana dowiaduje się z filmów to jakoś mnie to nie dziwi. Sądzę, że cała akcja tylko zwiększy sprzedaż nowemu tytułowi. I pewnie w końcu jakoś całą akcję wytłumaczą jak to było już wiele, wiele razy w przypadku postaci komiksowych, bo w końcu jak potrafią przywrócić do życia ulubionych herosów to zdrada stanu to przysłowiowy pikuś.

Proszę czekać…