Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

RECENZJA: Absolutnie Fantastyczne: Film 0

Zblazowanie, próżność, starsi panowie i młodziutkie panie – twórcy Absolutnie Fantastycznych: Film po raz kolejny przedstawiają w karykaturalny sposób półświatek znany z kolorowych magazynów, cytując stereotypy związane ze sferami życia aktorów, modelek, ich menadżerów i producentów. O ile satyra produkcji prezentuje wysoki poziom, o tyle całość pogrzebano irytującymi postaciami, a przegięta komedia pomyłek dopełnia negatywnego odbioru widowiska.

Absolutnie Fantastyczne: Film to kinowe przedłużenie sześciosezonowego serialu, emitowanego w latach 1992-2012 przez stację BBC. Głównymi bohaterkami obu produkcji są Edina „Eddy” Monsoon (Jennifer Saunders) i Patsy Stone (Joanna Lumley). Ta pierwsza to były pijarowiec, w przeszłości kreująca wizerunek celebrytów i artystów. Stylizująca się na wiecznie młodą, chociaż jej młodzieżowe lata przeminęły już dawno, Eddy – zawsze w pstrokatych, nazbyt kolorowych strojach – przez brak obycia zdążyła zrazić do siebie całą śmietankę towarzyską. Teraz, będąc na marginesie artystycznego półświatka, stara się ponownie zaistnieć, jako autorka książki i agentka Kate Moss. Zblazowana Patsy Stone to przeciwieństwo Eddy – kobieta sukcesu związana ze światem mody, na każdej imprezie starająca się „wyhaczyć” przystojnego mężczyznę, by spędzić z nim upojną noc. Niestety, przez zbyt przesadzoną ekspresję, obie bohaterki są zwyczajnie drażniące, a ich kolejne decyzje tylko pogrążają je w humorystycznym bełkocie rodem z najsłabszym komedii amerykańskiego rynku filmograficznego, tłumiącym klasyczny brytyjski absurd.

Najnowsza produkcja Mandie Fletcher dobitnie wskazuje, że reżyserka od dawna związana jest z branżą seriali. Absolutnie Fantastyczne obarczone zostają nagromadzeniem niespełnionych wątków, które ostatecznie służą jedynie przekazaniu kilku suchych gagów. Brak jednolitego tempa wytrąca odbiorcę z rytmu. Celowana w konwencję prześmiewczej komedii pomyłek, produkcja Mandie Fletcher to kino nielogiczne, obdarte z racjonalnej ciągłości przyczynowo-skutkowej. Dodatkowo całą konwencję zaburzają wyimaginowane sceny marzeń, nijak nie wpasowujące się w ogólną stylistykę filmu. To bigos ugotowany z licznych pomysłów, które nie współgrają ze sobą.

W domyśle twórcy starają się zadowolić zarówno starych fanów serialu, jak i nowych odbiorców niezwiązanych dotąd z telewizyjnym sitcomem. Cóż, tych drugich Absolutnie Fantastyczne stanowczo nie zachęci do zaznajomienia się z sześciosezonową produkcją, a wszystko przez brak sprecyzowania konkretnych postaci – zarówno ich roli w filmie, jak i ogólnej pozycji w przedstawionym świecie. Bohaterowie miotają się po ekranie, początkowa intryga pociąga za sobą lawinę pomyłek i irracjonalnych rozwiązań. Ostatecznie widz gubi się w natłoku postaci i ogólnym chaosie produkcji, a rozczarowujący finał tym bardziej nie działa na korzyść widowiska.

W Absolutnie Fantastycznych udany jest jedynie ogólny zarys satyrycznej wizji świata show biznesu, choć i ten nie grzeszy szczególną oryginalnością. Dużo w nim próżności, homoseksualistów i chorych relacji – obyczajowych i seksualnych. Ot wszystko, co pozornie może kojarzyć się z tzw. salonami. Twórcy umiejętnie zauważają natomiast problem uzależnienia się współczesnego społeczeństwa od życia celebrytów. Zniknięciem Kate Moss przejmuje się cały glob, media w każdym kraju podają tę wiadomość w najświeższych newsach, a na winnej temu Eddy dokonano międzynarodowego linczu. Czy codzienne życie przeciętnego człowieka jest faktycznie aż tak nudne?

Absolutnie Fantastyczne nie były serialem szczególnie popularnym w naszym kraju, o czym świadczy fatalna frekwencja w polskich kinach. Nie ma co żałować, na prześmiewczej płaszczyźnie celującej w półświatek rodem z okładek magazynów dużo lepiej sprawdza się Bruno Larry'ego Charlesa. Nowa produkcja Mandie Fletcher to przeciętne, damskie kino na płaskich obcasach. Tym razem krzywe zwierciadło pochodzi z najtańszego gabinetu luster.

Moja ocena: 4/10

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…