Mel Gibson nie lubi Marvela 0

Podczas swojej kariery Mel Gibson pojawiał się, jak i reżyserował niezwykle mocne filmy. Przykładem jest Mad Max czy Zabójcza broń. W Gallipoli, jednym z jego pierwszych filmów, sporo jest agresji i ten motywy pojawia się nieustannie w jego pracy. Przemoc pojawia się w filmach, które reżyserował: Braveheart, Pasja , Apocalypto czy w Przełęcz ocalonych.

Pomimo tego że gra bądź reżyseruje bluckbustery, które z całą pewnością zawierają przemoc, Gibson zdecydował się wypowiedzieć o innych produkcjach, które portretują agresję. W ostatnim wywiadzie skrytykował hollywodzkie filmy, które pokazują "przemoc bez świadomości". Palcem wskazał na filmu Marvela.

Mówiąc o przemocy, spójrz na jakikolwiek film Marvela. Tam jest więcej przemocy niż w czymkolwiek, co zrobiłem w moich filmach. Nie przejmujesz się bohaterami, dlatego agresja i brutalność liczą się jeszcze bardziej.

Odkąd Mel Gibson powrócił za kamerę, nie ukrywa swoich uczuć względem komiksowych adaptacji, które podbijają Hollywood. Wcześniej tego roku podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie Batman V Superman: Świt sprawiedliwości. Wskazał na to, że studio wkłada sporo energii w pokazywanie katastrofalnej przemocy. Jego niezadowolenie dotyczy wielu filmów komiksowych, które zawierają destrukcję całego świata, a w związku z tym niezliczoną liczbę śmierci w przejmujących sekwencjach akcji.

Niezależnie od tego czy Gibson ma rację w swojej krytyce wobec Marvela, nie można zapomnieć o tym, że sam wkłada sporo zaangażowania w pokazywanie przemoc. Choćby w jego ostatnim filmie.

Źrodło: screenrant.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…