Czy w postać Batgirl wcieli się nieznana światu aktorka?

Wielu fanów Marvela wstrząsnęła informacja, że reżyser obu dotychczasowych filmów o Avengersach, Joss Whedon, zmienił barwy wojenne, przenosząc się do uniwersum DC. Twórca odpowiedzialny będzie za produkcję o Batgirl. Osoba wcielająca się w tytułową superbohaterkę nie jest jeszcze znana, jednak Whedon podkreśla, że nie zagra jej żadna z popularnych aktorek.

Joss Whedon stworzył dwa najważniejsze filmy dla MCU, Avengers i Avengers: Czas Ultrona. Reżyser wyznał jednak, że prace nad drugim widowiskiem kompletnie go załamały. Czas Ultrona nie zyskał wielu pozytywnych recenzji, a z pozycji twórcy filmów o grupie superbohaterów Whedon został wygryziony przez braci Russo.

Teraz reżyser pochłonięty jest pracą nad nową produkcją z uniwersum DC. Batgirl będzie pierwszą aktorską reinterpretacją towarzyszki Mrocznego Rycerza od czasu niesławnego Batmana i Robina, kiedy to w superbohaterkę wcieliła się Alicia Silverstone. Whedon wydaje się być podekscytowany powstającym projektem oraz tajemniczą aktorką:

Mógłbym powiedzieć o niej tyle rzeczy… Nie mogę doczekać się, gdy zobaczę ją w kostiumie. Nie rozważam [do tej roli] już nikogo innego. Stworzyłem dla niej tą postać, jestem z nią w stałym dialogu – potem zobaczymy, kto jeszcze dołączy do nas.

Reżyser podkreślił też, że nie ma nic przeciwko hollywoodzkiemu systemowi gwiazd, jednak nie widzi potrzeby obsadzenia znanego nazwiska w takiej roli:

Nie mam nic przeciwko ekranowym gwiazdą, są świetne. Ja potrzebuję jednak kogoś, kto pasuje mi do tej postaci – nazwisko stoi na drugim planie.

Pełną wypowiedź Whedona dla Variety podczas premiery Strażników Galaktyki vol.2 znajdziecie poniżej:

Batgirl według pierwotnych założeń swoją premierę zaplanowaną ma na 2019 rok.

Źrodło: movieweb.com


Kornel Nocoń
Maniakalny kinoman, wychowany na Kieślowskim, Kubricku, Koterskim, Tarantino i „Władcy Pierścieni”. W wolnych chwilach ogląda filmy – a jeśli ich nie ogląda, to ogląda seriale. Fan kina realistycznego z misją zniechęcenia polskich widzów do słabych produkcji.