Johnny Depp u Marilyna Mansona - krew, nagość, antyreligijność [+18]

Johnny Depp pojawił się w najnowszym teledysku Marilyna Mansona, który można nazwać krótkim metrażem eksperymentalnym, sięgającym po takie gatunki jak kino seksploatacji, boddy horror, z metaforyczną budową. Albo nazwać to po prostu kontrowersją. Możecie się już przekonać się sami, bo teledysk wędruje po sieci zbierając skrajnie opinie.

Jest bezpruderyjnie, stylistycznie kreatywnie, ale typowo dla twórczości Marilyna Mansona, więc zdecydowanie jego anty fanom nie przypadnie ten teledysk do gustu.

Muzyk opublikował teledysk na swoim profilu na Facebooku i skomentował go w typowy dla siebie sposób:

- Jak już z wszystkich balonów ujdzie się powietrze i zostaną wessane przez kałuże wymiocin, nie szukajcie u mnie współczucia. Ja jestem tu, aby być wszystkim tym, o co się mnie oskarża, że nie jestem. I żeby być obwinianym za to, co ze mnie uczyniliście. Strzały, które usłyszycie, pochodzą z ust, które udają pistolet. Nie nazywajcie tego sztuką. Muzyka jest moją nieczystą krwią na waszych twarzach.- powiedział o swoim nowym dokonaniu artysta.

Zobaczcie sami co wyszło z współpracy tych dwóch postaci: