Zabicie świętego jelenia to szatańskie poczucie humoru

Colin Farrell jako Steven Murphy w filmie Zabicie świętego jelenia, fot. Monolith Films.

Najnowszy obraz jednego z najbardziej oryginalnych, kontrowersyjnych oraz utalentowanych współczesnych reżyserów, twórcy słynnych filmów Kieł i Lobster (nominacja do OSCARA® za najlepszy scenariusz). Zobaczcie najnowszą polską zapowiedź thrillera Yorgosa Lanthimosa zatytułowanego Zabicie świętego jelenia.

Pełen napięcia na granicy szaleństwa i klaustrofobicznego poczucia zagrożenia mroczny thriller z elementami szatańskiego poczucia humoru. Colin Farrell, Nicole Kidman, Alicia Silverstone i Barry Keoghan we wciskającej w fotel opowieści o człowieku stojącym przed niewyobrażalnie trudnym wyborem. Bez względu na to jaką decyzję podejmie, stanie się sprawcą tragedii we własnej rodzinie. A wszystko za sprawą nastoletniego chłopca, który dotąd był dla niego jak syn.

Poniżej prezentujemy najnowszy polski zwiastun filmu Zabicie świętego jelenia:

Steven Murphy (Colin Farrell) jest wybitnym kardiochirurgiem, a jego żona, Anna (Nicole Kidman), szanowaną okulistką. Mają dwójkę dzieci: 14-letnią Kim (Raffey Cassidy) i 12-letniego Boba (Sunny Suljic). Są zamożni, zdrowi i toczą szczęśliwe, rodzinne życie.

Steven przyjaźni się z 16-letnim Martinem (Barry Keoghan), który nie ma ojca i którego niejako przyjął pod swoje skrzydła. Pewnego dnia Steven przedstawia chłopaka swojej rodzinie. Od tego czasu sprawy przybierają nieoczekiwany, katastrofalny w skutkach obrót. Idealny świat zamienia się w chaos. Steven zmuszony zostanie do złożenia szokującej ofiary lub zaryzykowania utraty wszystkiego, co ma.

Zabicie świętego jelenia to hipnotyczny thriller z inspiracjami sięgającymi greckiej tragedii. Na ekranach polskich kin pojawi się 8 grudnia 2017 roku.

Colin Farrell i Barry Keoghan w filmie Zabicie świętego jelenia, fot. Monolith Films.

Źrodło: Monolith Films


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.