Reżyser 'Totemu' wydaje książkę z autentyczną, gangsterską historią

Karol Bernacki w filmie Totem, fot. Kino Świat.

W najbliższy piątek, 24 listopada do kin wejdzie Totem w reżyserii Jakuba Charona z aktorskimi rolami raperów: Michała „Soboty” Sobolewskiego i Pawła „Popka” Mikołajuwa. Historii opowiedzianej na wielkim ekranie towarzyszyć będzie również wersja książkowa. Film i powieść będą jednak różnić się od siebie, dlatego warto poznać obie wersje „Totemu”.

Równolegle z premierą kinową na księgarskich półkach pojawi się książka Jakuba Charona pt. „Totem”, w której historia Dzikiego jest podobna do tej przedstawionej w filmie, ale różni są sami bohaterowie. O powodach tej zmiany opowiada sam reżyser i autor książki, Jakub Charon:

Powieść i pierwotnie film wzorowany był na postaci prawdziwego człowieka, który waży 60 kg i jest zamkniętym w sobie chłopakiem, można powiedzieć, że niemal cieniem człowieka. W filmie wciela się w niego Karol Bernacki, wysoki, rosły człowiek, który nie ma tego destrukcyjnego wyglądu. Zdecydowałem się na taką zmianę, bo nie da się tak prosto odtworzyć takiej postaci jak autentyczny Dziki, choć długo szukałem jego pierwowzoru.

Okładka książki Jakuba Charona pt. Totem.

Recenzenci już określili tę autentyczną, gangsterską historię mianem doskonałej prozy w stylu Jakuba Żulczyka. Akcja powieści toczy się w świecie, który istnieje obok nas, dla większości jest jednak zamknięty i niedostępny. Jest to świat, w którym rządzi prawo dżungli. Tylko silne jednostki mogą przetrwać. Dziki po wyjściu z więzienia próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, lecz szybko uświadamia sobie, że jest zbyt słaby, żeby piąć się po szczeblach przestępczej kariery. Ostatnia próba, jaką podejmuje, aby zmienić swój status, kończy się tragedią.

Premiera: 22 listopada 2017
oprawa broszura ze skrzydełkami
cena 34,90 zł, 368 s.
ISBN 9788380313583

Na film Totem zapraszamy do kin już od piątku, 24 listopada 2017 roku.

Źrodło: Kino Świat


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.