Przy Planty 7/9 - Prawdę trzeba mówić z miłością

Fragment plakatu z filmu Przy Planty 7/9, fot. Metro Films.

Dokument zrealizowany wspólnie przez Polaka, katolika i amerykańskiego Żyda, którzy przez blisko dziesięć lat realizacji filmu uczyli się wspólnego spojrzenia na historię pogromu kieleckiego. Film 8 grudnia wejdzie do kinowej dystrybucji – prezentujemy jego oficjalny zwiastun.

Źródłem historii opowiedzianej w filmie pt. Przy Planty 7/9 (Bogdan’s Journey) jest pogrom kielecki. Świadkowie opowiadają o tym, co zdarzyło się na ich oczach 4 lipca, rok po drugiej wojnie światowej. Milicja, żołnierze i zwykli kielczanie zabijają ponad 40 ocalałych z Holocaustu Żydów, mieszkających w komitecie żydowskim w centrum miasta. Ranią około 80 osób w całych Kielcach. Pogrom kielecki staje się symbolem polskiego powojennego antysemityzmu w świecie żydowskim. W Polsce jest tematem zakazanym przez władze ludowe.

Film w reżyserii Michała Jaskulskiego i Lawrence'a Loewingera był tworzony z myślą o młodszych widzach, kształtowaniu ich tak, by rozumieli temat przeszłości polsko-żydowskiej w sposób wolny od stereotypów utrwalonych przez ostatnie dziesięciolecia. Dokument ten buduje świadomość, że wiedza historyczna, jest im niezbędna do znalezienia się we współczesnym świecie.

Pogrom kielecki

Dnia 4 lipca 1946 roku po Kielcach roznosi się wieść o porwaniu i przetrzymywaniu w piwnicy dziewięcioletniego chłopca w celu utoczenia mu krwi na macę, przez mieszkańców domu przy ul. Planty 7/9. Dom zamieszkany był przez Żydów powracających z ukrycia i obozów koncentracyjnych oraz repatriantów z Rosji. Dla większości był to przystanek w dalszej drodze do Palestyny i USA.

Wiadomość wywołuje rozruchy w całym mieście. Wojsko, milicja oraz mieszkańcy Kielc uczestniczą w rzezi Żydów w budynku przy ulicy Planty. W całych Kielcach Żydzi są wyłapywani i mordowani. Także na stacjach kolejowych.

Dom przy ul. Planty 7/9 w Kielcach dawniej i współcześnie, fot. Metro Films.

Chłopiec odnalazł się wieczorem przed zajściami. Jak się później okazało, wyjechał do pobliskiej wsi, do znajomych rodziny. W ciągu wielogodzinnych wydarzeń zginęło ponad 40 Żydów i kilku Polaków.

Władzom komunistycznym nigdy nie zależało na wyjaśnieniu tego, co się wtedy zdarzyło. Ze względu na udział wojska i milicji w zajściach, władze nie udostępniały dokumentów związanych z pogromem. Tuż po wydarzeniach pogrom traktowany był jako środek walki politycznej. Wszystko to spowodowało,
że zakazany przez władze komunistyczne temat, został owiany wieloma teoriami spiskowymi, które chowają w cieniu ofiary wydarzeń, a w pierwszym rzędzie stawiają poszukiwania odpowiedzi na pytanie, jaka siła mogła być odpowiedzialna za zorganizowanie mordu.

Mimo badań IPN oraz historyków, mówiących o braku dowodów na zorganizowaną prowokację, temat nadal budzi złe emocje.

Dorastając zauważyłem, że wielu Polaków gdzieś pod skórą nosiło rodzaj niechęci do Żydów, mimo że w tym czasie żydowskiego życia w Polsce praktycznie nie było - mówi jeden z reżyserów filmu, Michał Jaskulski. - Z drugiej strony obserwowałem Żydów, którzy przybywali z zagranicy, często w strachu, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Czasem nawet celem ich podróży było odnalezienie dowodów na antysemityzm w Polsce.

Prawdę trzeba mówić z miłością

Bohaterem Przy Planty 7/9 jest Bogdan Białek – polski katolik, z wykształcenia psycholog, urodzony w Białymstoku, dziś mieszkający w Kielcach. Od upadku komunizmu, Białek pchany potrzebą przywrócenia zapamiętanych z dzieciństwa relacji między Polakami a Żydami – bierze Kielce w podróż, która kompletnie je odmieni. Zaczyna publicznie mówić o tym, co wydarzyło się w 1946 roku. Przebija się przez teorie spiskowe dotyczące pogromu, wyparcie pogromu ze świadomości kielczan i utrwalane przez lata stereotypy na temat Polaków i Żydów. Zbliżenie między kielczanami, a Żydami zaczyna się rodzić lecz ma też swoją cenę.

Bogdan Białek podczas pokazu filmu w Muzeum Polin w Warszawie, fot. Metro Films.

Droga, którą wybiera Białek będzie bolesna. Bohater stawiać będzie czoła wieloletniej, wzajemnej niechęci Polaków i Żydów, nierozwiązanym przez lata tajemnicom i teoriom spiskowym dotyczącym pogromu. Będzie sięgał do serc kielczan i widzów, dotykając najgłębiej ukrytych uprzedzeń, jak i tych widocznych gołym okiem, ale przez nas niezauważanych.

Trzeba mówić prawdę, ale mówienie prawdy ma sens, jeśli wypowiada się ją z miłością.

Bogdan Białek

Miasto z międzynarodowego symbolu antysemityzmu zmieni się w centrum dialogu. Tutaj, ocalała z pogromu Miriam powie w miejscu mordu w jego 65. rocznicę: „Kocham Polskę i Polaków“. Żydzi razem z kielczanami będą wspólnie obchodzić Szabat. Mieszkańcy zaczną troszczyć się o znaki niegdysiejszej obecności ludności żydowskiej w okolicznych wsiach.

Zawsze fascynowało mnie to, co motywuje ludzi, którzy inicjują zmiany w życiu innych - mówi współreżyser, Larry Loewinger. - Bogdan Białek, redaktor naczelny czasopisma “Charaktery”, jest jednym z takich ludzi. Każdy kolejny przyjazd do Kielc uzmysławiał mi, że to on zajmuje centralne miejsce w naszej historii. Białek jest kimś, kto sam wiele ryzykując, wkłada wysiłek w to, by ludzie zmienili swoje rozumienie przeszłości.

Film uświadamia nam, że temat Holocaustu jest przez nas niechciany nie dlatego, że wszystko o nim wiemy, ale dlatego, że budzi w nas lęk. Bohater uzmysłowi kielczanom i widzom, że zagłada to nie przeszłość. Ona bezpośrednio wpływa na to jacy jesteśmy dzisiaj, a próba zrozumienia dlaczego jeden człowiek podnosi rękę na drugiego człowieka wpływa na nasze życie codzienne, na to jak traktujemy sąsiadów, przyjaciół czy wrogów.

Procesowi przemian towarzyszy ciągły konflikt bohatera samego z sobą – jego wewnętrzna walka z samotnością, odrzuceniem. Przemiany, jakie przyniesie Białek, nie są ostatecznymi. Bohater do końca poszukiwać będzie nowej drogi, która pozwoli mu rozwijać dialog międzykulturowy i międzyreligijny, lecz nie będzie destruktywna dla niego samego.

Nie ma czegoś takiego, jak sprawy żydowskie, są sprawy ogólnoludzkie. Każdy człowiek ma w swoim życiu jakiś trudny moment. Albo nam coś zrobiono, albo my coś komuś zrobiliśmy. Albo jedno i drugie. Dopóki tego nie nazwiemy, to ciągniemy tę przeszłość za sobą, przez cały czas.

Bogdan Białek

Reżyserzy filmu: Polak, katolik i amerykański Żyd przez blisko dziesięć lat realizacji filmu uczyli się wspólnego spojrzenia na historię pogromu. W 70. rocznicę tragedii przedstawiają widzom historię o tym, jak wiele może się zmienić między ludźmi, gdy nawet najtrudniejsza prawda przekazywana jest z miłością.

Film dokumentalny Przy Planty 7/9 wejdzie do kinowej dystrybucji już 8 grudnia 2017 roku. Poniżej prezentujemy oficjalny zwiastun:

Źrodło: Metro Films


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.