Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.

WYWIAD: Sebastian Stankiewicz o roli w komedii Gotowi na wszystko. Exterminator 2

W piątek, 5 stycznia weszła na ekrany kin naprawdę dobrze zapowiadająca się nowa komedia Michała RogalskiegoGotowi na wszystko. Exterminator. Produkcja jest oparta na przebojowej sztuce teatralnej. "Świetnie napisana komedia", "Publiczność domagała się bisów!", "Świetna zabawa!" – zachęcały recenzje po stołecznej premierze. Film jest pełną humoru przewrotną opowieścią o współczesnych mężczyznach, marzeniach młodości, niespodziewanej miłości i przyjaźni, wystawionej na próbę w obliczu rosnących ambicji.

Sebastian Stankiewicz, fot. sebastianstankiewicz.com

Film zrecenzowała już moja redakcyjna koleżanka – Bernadetta Trusewicz (klik do recenzji), mnie natomiast udało się spotkać (akurat w dniu kinowej premiery) z odtwórcą jednej z ról – Sebastianem Stankiewiczem. Rozmawialiśmy o roli Cypka, w którego aktor się wciela w filmie, samej produkcji, stanie polskiej komedii w ogóle oraz o planach na najbliższą przyszłość.

- Gościmy dziś na łamach FDb.pl znakomitego aktora komediowego Sebastiana Stankiewicza, czyli odtwórcę jednej z ról w filmie Michała RogalskiegoGotowi na wszystko. Exterminator. Jak przygotowywałeś się do roli muzyka zespołu heavymetalowego?

- Gram w Gotowych na wszystko. Exterminator rolę Cypka, który był frontmanem w pierwszym zespole Exterminator i akurat nie miałem stricte muzycznych scen, więc nie musiałem się aż tak bardzo przygotowywać pod tym kątem, ale obejrzałem sobie filmy na YouTubie zespołów heavymetalowych – jak oni się zachowują na scenie i starałem się pokazać w swojej postaci tego ducha heavymetalowego. Ekipa aktorska jest tu bowiem wspaniała, pracowałem z kolegami, których znam i uważam, że zrobili tu świetne role. Czuje się tę energię, która się wytworzyła na planie między nami, bo to też jest ważne jak aktorzy się czują między sobą i mam nadzieję, że to po prostu widać. Jeśli jest dobra atmosfera na planie – a Michał Rogalski dbał o to, żeby tak było – to się potem to przekłada na to, co widzimy na ekranie, a szczególnie właśnie w komedii jest to istotne. Mówi się czasem: „śmiech na planie, a potem nic na ekranie”, ale tutaj ten przepływ energii między aktorami spowodował, że jak się ogląda Exterminatora to widać, że to po prostu przełożyło się na film, na ten efekt finalny.

- Właśnie, a propos reżysera, Michała Rogalskiego – widać moim zdaniem, że udało mu się zrobić komedię, która nie jest tylko zlepkiem gagów, ale jest pełnokrwistą opowieścią fabularną o czymś, ze znakomicie w tę historię wplecionym humorem. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

- Wiem, że pierwsza wersja montażowa była trochę dłuższa, ale czasem tak jest, że rezygnuje się z kilku scen, nawet tych dobrych, a robi się to dlatego, żeby struktura filmu była zachowana. Tak naprawdę chodzi przecież o historię, która ma nieść widza przez cały film i wydaje mi się, że tutaj cała ekipa zadbała o to, włącznie z producentami, montażystami oraz Michałem, żeby ten film miał jak najlepszy rytm. I efekt jest taki, że nie jest to właśnie zespół luźno ze sobą połączonych gagów, ale naprawdę wartko, dobrze – pod względem takich przelotów emocjonalnych postaci – wykonana robota. Naprawdę zapraszam wszystkich na ten film – oglądałem go dwa razy i dwa razy śmiałem się naprawdę szczerze. Przypomina mi to trochę takie angielskie komedie obyczajowe w stylu Goło i wesoło, bo oprócz tego, że jest zabawnie, to bywa też trochę melancholijnie, można się też wzruszyć i wydaje mi się, że właśnie taka komedia ma szansę na to, żeby sporo osób ją w kinie zobaczyło. Jest to naprawdę inteligentnie poprowadzony dowcip.

Kadr z filmu Gotowi na wszystko. Exterminator symbolizujący kompromis na jaki często muszą iść artyści, fot. Anna Gostkowska/Mikołaj Tym.

- Jesteś na tyle doświadczonym artystą, że potrafisz ocenić na ile film pokazuje rzeczywiste kulisy szeroko pojętego show biznesu – w tym wypadku sceny muzycznej? Chodzi mi o pokazanie pewnego zniewolenia artysty w imię innych celów, bo przecież film też jest o tym.

- Dokładnie. Często zespoły przecież grają na różnego rodzaju eventach, czasami podpisują jakieś umowy z producentami nie patrząc co jest napisane drobnym drukiem, potem z tych umów muszą się wywiązać. W filmie mamy właśnie taką historię: zespół heavymetalowy, grający mocną muzykę, który właśnie wraca do łask, ma szansę żeby pokazać się na nowo po latach, ale okazuje się, że wymaga to kompromisu. Nie będziemy zdradzać co się wydarza, ale jednak ta walka między tym, co byśmy chcieli, a tym co musimy zrobić, to jest taka walka, wydaje mi się, często występująca u artystów – że albo idę na kompromis, albo robię tylko rzeczy artystyczne, albo też robię tylko rzeczy komercyjne. Najlepiej jakby można było po porostu to wszystko połączyć. Wydaje mi się, że film Gotowi na wszystko. Exterminator też jest takim połączeniem, gdzie jest miejsce na kino artystyczne, które jednocześnie może mieć pewną komercyjność frekwencyjną.

- Tutaj właśnie widać, że Michał Rogalski na kompromisy raczej nie poszedł żadne.

- I bardzo dobrze.

- Zrobił film, który jest jednocześnie i śmieszny, i poruszający ważne kwestie plus posiada wpleciony wątek miłosny i to wszystko razem tworzy spójną całość. Czy myślisz, że polska komedia rusza wreszcie, po latach w dobrym kierunku?

- Mam nadzieję, że tak. Komedia jest trudnym gatunkiem, w ogóle rozśmieszanie ludzi, moim zdaniem nie jest rzeczą łatwą. Cenię sobie fakt, że znalazłem się w obsadzie Exterminatora, uważam to za sukces. Też Ucho prezesa jest takim serialem, który śmieszy i bawi na dobrym poziomie i cieszę się, że mogłem wziąć w tym udział. Robiłem też jakiś czas temu Drunk History – Pół litra historii (polska wersja popularnego w Stanach Zjednoczonych programu komediowego – przyp. red.) z wydaje mi się całkiem fajnym efektem. Teraz SNL Polska, więc dmuchając na zimne jest dobrze i wydaje mi się, że będzie powstawało w polskim kinie więcej komedii. Ze swej strony namawiam reżyserów, scenarzystów do tego, żeby pisali komedie, bo mamy mnóstwo wspaniałych aktorów, którzy już pokazali się w swoich dramatycznych odsłonach, a myślę, że mogliby z powodzeniem pokazać się z komediowej strony. Mamy mnóstwo naprawdę zdolnych ludzi w Polsce i nie mówię tu tylko o aktorach teraz, ale o producentach, o scenarzystach i wydaje mi się, że sytuacja będzie rozwojowa.

Sebastian Stankiewicz w jednym ze skeczy SNL Polska, fot. Showmax.

- A no właśnie, od dobrego scenariusza się tak naprawdę wszystko zaczyna.

- Podstawą jest zawsze scenariusz. Dobry scenariusz można co prawda zepsuć, ale słabego scenariusza nawet dobrzy aktorzy nie uciągną.

- W pełni się z tym zgadzam. Jakie więc plany na przyszłość ma Sebastian Stankiewicz, kiedy zobaczymy Cię w większej roli?

- Mogę zdradzić tylko tyle, że jeśli wszystko dobrze pójdzie to w marcu wejdę na plan nowego filmu Marcina Krzyształowicza – „Pan T” i tam będę miał do zagrania jedną z głównych ról. Tyle mogę powiedzieć na dziś. (śmiech)

- Czyli już nie „kolega głównego bohatera” (jak sam o sobie zwykł mawiać Sebastian – przyp. red.)…

- (śmiech) Też kolega głównego bohatera, ale tak jak u Bodo Koxa w Człowieku z magicznym pudełkiem to jest już większa rola.

- Życzę więc powodzenia przy nowych projektach i dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję bardzo.

Dystrybutor filmu Gotowi na wszystko. ExterminatorKino Świat, udostępnił właśnie drugi fragment komedii zawierający niezwykły cover kultowej ballady "Imię deszczu" Andrzeja "Piaska" Piasecznego. Zobaczcie też oficjalny zwiastun filmu. Obraz jest w kinach od 5 stycznia 2018 roku. Zajrzyjcie też na portal FilmKrytyk jeśli chcecie poznać więcej recenzji tej produkcji (średnia ocen 70/100).

Oficjalny zwiastun filmu Gotowi na wszystko. Exterminator:

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Proszę czekać…