Redaktor na FDB.pl oraz FilmyFantastyczne.pl.

Twórca Resident Evil w adaptacji prozy George'a R.R. Martina - szykuje się feministyczne pulp fantasy! 0

Po zakończeniu serii Resident Evil, Paul W.S. Anderson rozpaczliwie poszukuje nowej, dochodowej franczyzy kinowej. Najnowszy wybór padł na prozę George'a R.R. Martina, twórcy Gry o Tron.

Sześcioczęściowy cykl Resident Evil zarobił w kinach na całym świecie ponad miliard dolarów. Wraz z jego zeszłorocznym finałem, Paul W.S. Anderson rozpaczliwie rozpoczął poszukiwania nowej dochodowej franczyzy. Początkowo wybór padł na markę gier Monster Hunter, wydawanej przez studio Capcom (podobnie, jak wspomniana seria o zombie). Twórcę wyraźnie ciągnie do gatunku fantasy, bowiem dziś poznaliśmy nowe plany reżysera.

W trakcie wywiadu dla The Hindu Anderson przyznał, że pragnie zekranizować kilka opowiadań autorstwa George'a R.R. Martina:

Jestem wielkim fanem twórczości tego autora. Napisał kiedyś zbiór opowiadań – właśnie je opracowuję. Mam nadzieję, że przedsięwzięcie ujrzy wkrótce światło dzienne!

Niestety, reżyser nie chciał zdradzić, o którym tytule konkretnie mówił. Angaż jego żony, aktorki Milli Jovovich może uchylić rąbka tajemnicy planów Andersona na kolejne widowisko. Kobieta zagra bowiem w kinowej adaptacji "In The Lost Lands" George'a R.R. Martina.

Fabuła filmu skupi się na trzech powiązanych ze sobą historiach. Pierwsza z nich opowiada o czarodziejce Gray Alys, która wysłana zostaje przez Lady Melange na misję. Kobieta musi odnaleźć sposób, by dumna władczyni mogła zmienić swój wygląd. Istnieje jednak problem – za każdym razem, gdy Alys spełnia czyjeś życzenie, zleceniodawca nie jest do końca usatysfakcjonowany. Na Lady Melange spadnie nieszczęście. To właśnie w postać czarownicy wcieli się Milla Jovovich.

Dwie pozostałe historie skupią się na wojowniczce zarzynającej smoka, by ocalić ukochanego oraz na barbarzyńskiej dziewczynie, omamionej statkiem kosmicznym.

Pomysł na ekranizację "In The Lost Lands" pojawił się w 2015 roku. Reżyserem i scenarzystą filmu miał zostać Constantin Werner. W jednej z ról obsadzono Justina Chatwina. Niestety, słuch o produkcji zaginął. Istnieje zatem możliwość, że po trzech latach przedsięwzięcie zostało przejęte przez Andersona. Zwłaszcza, że reżyser często współpracuje z żoną, Jovovich.

Źrodło: screenrant.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

befree 2018-02-21

Niestety po tym facecie nie spodziewam się już zupełnie niczego. Po Death Race, które miało w sobie jakąś surowość i realizm było już tylko gorzej i gorzej i już lepiej nie będzie. STOP: po pompejach i ostatnim rozdziale może być tylko lepiej w sumie;-)

Bercik022 2018-02-22

Jego ostatni Resident to był zamach na kinematografie, nie sądzę by takie beztalencie coś wykrzesalo nawet z najlepszego scenariusza.

Proszę czekać…