Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

Halloween z 1978 roku: która scena była najtrudniejsza do zagrania? 0

Nick Castle zagrał Michaela Myersa w oryginalnym Halloween z 1978 roku. Niedawno ujawnił, która scena była najtrudniejsza do zagrania w jego przypadku.

Realizując w 1978 roku Halloween, John Carpenter zapoczątkował nowy nurt kina grozy, znany dziś pod nazwą slasher. Pierwszym slasherowym mordercą – inspirowanym wizerunkiem psychopatów z włoskiego giallo – został Michael Myers. Wówczas wcielał się w niego Nick Castle. Co ciekawe, aktor niedawno powrócił do franczyzy – zagrał w nowym reboocie oryginalnej serii, która już niebawem trafi na ekrany polskich kin.

Niedawno Nick Castle zapytana został, która ze scen w filmie była najtrudniejsza do zagrania. Aktor opowiedział o momencie, gdy psychopatyczny morderca ucieka ze szpitala (fragment znajduje się na początku Halloween). Trwa burza, z nieba leją się strumienie deszczu, a Michael Myers przeskakuje przez samochód i krzywdzi kolejnych ludzi. Jak tę scenę wspomina Nick Castle?

System zraszaczy, znajdujący się w szpitalu, przypominał mi bardziej węża strażackiego. Cały czas padało. Gdy woda leciała mi na plecy, miałem wrażenie jakby ktoś wbijał sople lodu w moje ciało.

Warto wspomnieć, że aktor był wówczas ubrany w szpitalną pidżamę oraz bieliznę. Scena nie była może trudna do zagrania, lecz z pewnością należała do najbardziej bolesnych.

Nowa wersja Halloween zadebiutuje na ekranach polskich kin 26 października 2018 roku. Reżyserem filmu został David Gordon Green.

Źrodło: screenrant.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…