Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

Andrzej Sapkowski po raz pierwszy o 'Wiedźminie'. Serial Netflixa oczami pisarza 0

Andrzej Sapkowski nie ma dobrego PR-u wśród współczesnej prasy. Często bywa sceptyczny względem pobocznych projektów, realizowanych na podstawie jego książek. Niedawno pisarz po raz pierwszy wypowiedział się na temat serialu Wiedźmin, przygotowanego przez platformę Netflix. Wszystko wygląda świetnie!

Nie było większego polskiego prozaika, który w równie spektakularny sposób wpłynąłby na świadomość globalnej popkultury, jak Andrzej Sapkowski. Świat zmutowanego łowcy słowiańskich potworów szybko doczekał się wielu interpretacji. Powstał komiks, polski serial oraz film, następnie seria gier CD Projekt. Geralt z Rivii zawdzięcza popularność zwłaszcza polskiemu producentowi i dystrybutorowi komputerowej rozrywki. Sapkowski przez długie lata krytykował niektóre adaptacje jego prozy (zwłaszcza te, związane z kulturą cyfrową).

Trwają prace nad amerykańskim serialem Wiedźmin. Tytułową postać zagra Henry Cavill. Fabuła skupi się na łowcy zmutowanych potworów, Yennefer (Anya Chalotra) oraz Ciri (Freya Allan). Trójka podróżuje przez fantastyczny świat, gdzie ludzie są często groźniejsi od najniebezpieczniejszych potworów. Andrzej Sapkowski nie posiada czynnego wpływu na serial Wiedźmin. Ogłosił to styczniu 2018 roku:

Jak z wszystkimi adaptacjami, czy to pierwszą, czy ostatnią, nie jestem zaangażowany w prace. W mojej opinii książki to książki, a adaptacje to adaptacje. Jak pisał Kipling, Wschód i Zachód nigdy się nie zejdą. Tak samo jest z adaptacjami i oryginałem. Adaptacje trzeba dostosować. To wszystko, co mogę powiedzieć, ponieważ podpisałem kontrakt, który nakłada duże kary finansowe za ujawnienie czegokolwiek. Dla mnie to dobrze, bo nic nie wiem.

Na szczęście miesiące mijają, a polski pisarz coraz chętniej daje się zagadać w sprawie serialu Netflixa. Niedawno udzielał wywiadu argentyńskiemu czasopismu. Zapytany, jak zapatruje się na Wiedźmina, odpowiedział:

Jestem optymistą. Seria jest przygotowywana przez prawdziwych profesjonalistów.

Wiedźmin trafi do biblioteki Netflixa w okolicach 2020 roku.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 4

Krzysztof 2018-11-20

A za rok będzie od nich chciał 60 milionów xDDDDDDDDDDDDD

Zenon Szypuła 2018-11-21

Nie podoba się – mógł nie pozwalać na produkcję!

Zenon Szypuła 2018-11-21

@PolepioneKadry To skoro sprzedał je te 20 lat temu i wziął za to pieniądze, to po co teraz marudzi?!
Trzeba było nie sprzedawać i teraz sobie decydować co i z kim oraz jak ma to wyglądać.

Zenon Szypuła 2018-11-23

@PolepioneKadry Dokładnie! A przykład płynie z góry, zarówno i dobry i ten niestety zły.
Taki np. Lucas najpierw nikomu nie sprzedał swego dzieła (Star Wars) i w czasach, gdy nie chciano mu go pomóc zekranizować dzielnie się trzymał i bronił. W końcu dopiął swego i dostał zamiast pieniędzy procent, a dzięki temu, gdy się okazało, że jego dzieło jest epokowe został milionerem. Niestety, huk wie co go podkusiło i sprzedał później Disneyowi dzieło swojego życia wytwórnię Lucaspics…
Nie zrozumie czasem co ludźmi kieruje!

Proszę czekać…