Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Sofia - obsada filmu. W kinach od 23 listopada 0

Współczesne Maroko, gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością. Dwudziestoletnia Sofia mieszka z rodzicami w Casablance. Jest w ciąży, ale nawet sama przed sobą nie chce się do tego przyznać. Seks pozamałżeński jest w jej kraju karany więzieniem. Sofia musi podjąć decyzje, które uratują honor jej rodziny i zaważą na całym jej życiu.

Reżyserka Meryem Benm’Barek przedstawia rzeczywistość. W Maroku codziennie 150 kobiet rodzi dzieci ze związków pozamałżeńskich. Mogą przez to trafić do więzienia. Bardzo ważne stało się dobranie obsady, dzięki której widzowie odnajdą w tej historii elementy, z którymi będą mogli się identyfikować.

Rola Sofii została napisana z myślą o Maha Alemi. Choć nie była wcześniej aktorką (zagrała jedynie epizodyczną rolę Much Loved w reżyserii Nabil Ayouch), jak mówi reżyserka, miała w sobie pewność siebie i zagadkowość potrzebną w tej roli:

szukałam marokańskiej piękności z poważną twarzą. Młodej kobiety, w której wyczuwa się tradycje. Kogoś, kogo determinację widać w oczach. Maha Alemi wydawała się naturalnym wyborem do tej roli. Sofia to tragiczna postać, nieustannie mierząca się z trudnościami, która próbuje przetrwać, nie pozwalając ojcu jej dziecka się wymknąć.

Jej kuzynkę, Lenę, zagrała Sarah Perles. Postać Leny patrzy na świat arabski z perspektywy ludzi Zachodu – ogólnie, a także konkretnie, na społeczeństwo Maroka. Jest w swoich poglądach czasem zbyt pewna siebie. Lena mogłaby wyjechać zagranicę, ale postanowiła zostać na stażu w Maroku, bo wydaje jej się, że mogłaby się przysłużyć krajowi. Jest życzliwa i chce dobrze, ale jest również naiwna. Tutaj trudniej było mi znaleźć odpowiednią osobę.

Spotkałam się z 250 aktorkami. Wiele z nich było zbyt sztucznych. Szukałam energicznej osoby, naturalnej piękności. Musiała mówić po francusku, ale również po arabsku. Jej postawa również musiała odpowiadać przedstawicielce marokańskiej klasy wyższej. Trafiłam na Sarę Perles zaledwie trzy tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć.

Rolę Omara Benm’Barek powierzyła pochodzącemu z Casablanki performerowi Hamzie Khafifowi.

Natychmiast zakochałam się w Hamzie. Poznaliśmy się przypadkiem, przez wspólnych znajomych. Pracował w grupie teatralnej. Ale przede wszystkim jest poetą-performerem. Jego typ sylwetki doskonale pasował do tego, jak wyobrażałam sobie Omara. Podobało mi się też to, że otaczała go aura melancholii, a w jego oczach jest odrobina smutku. Musiałam go przekonać, żeby przyszedł na przesłuchanie. Sprawdzałam innych aktorów, ale w moich oczach to on był Omarem. Specjalnie zmodyfikowałam dla niego tę rolę. Był inspiracją dla postaci Omara. Delikatność Omara jest bezpośrednio inspirowana Hamzą Khafifem.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 1

Zenon Szypuła 2018-11-21

Czyli nawet widmo kary więzienia nie jest w stanie zmotywować ich do stosowania jakiejś antykoncepcji, odpowiedniej na ich warunki i możliwości…

Proszę czekać…