Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Kwintesencja magii i kinofilii - kino AMONDO! 2

Ile razy mieliście dosyć wielkich sal w multikinie, gdzie jest walka o bilet, kolejki do wszystkiego, a każdy multiplex wygląda tak samo? Jeżeli ma dla was znaczenie to, co na ekranie, ale również przestrzeń w okół niego, to studyjne kino AMONDO w Śródmieściu jest prawdziwym rarytasem estetycznym stworzonym z czystej miłości do kina. Czasami jednak i oni potrzebują wsparcia.

Pisaliśmy o tym miejscu już kilkakrotnie w kontekście wprowadzanych tam tytułów (we współpracy z dystrybutorem Aurora) oraz intrygujących i niecodziennych przeglądów, które umożliwiły nam spotkanie z tytułami przedpremierowymi z Cannes lub okazjonalnymi spotkaniami z filmami na przeróżne święta. Na dodatek są też spotkania z reżyserami, przeglądy tytułów, których premiery miały miejsce jak nas na świecie jeszcze nie było. Do ekscentrycznego repertuaru pełnego filmów, które wiele kin niesłusznie pomija, mamy niepowtarzalną atmosferę. Jest to kino sąsiedzkie – tak nazywają je stali bywalcy. Jedna sala mieści 33 osoby, druga 20, więc każdy kto się dam dostanie może czuć się wybrańcem albo, jakby miał we własnym domu małą salę kinową, bo taki też nastrój tam panuje. Intymnie, skromnie, bez cudzego telefonu świecącego po oczach. Zupełnie inna mentalność doświadczenia kina z organizatorów przenosi się na świadomych widzów. Skromne wielkością z nieskromną wyobraźnią. Na dodatek nie musi być wiele miejsca, by wiele się działo, a AMONDO jest tego dowodem. Na dodatek też właściciele pamiętają, że widz może chcieć zjeść i wypić, ale niekoniecznie kilogram słodyczy, czy rozwodnionej coli.

Jedna z założycielek kina, tak opowiada o pomyśle i narodzinach inicjatywy:

Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której każdy może zobaczyć ciekawe filmy i porozmawiać o nich w nieformalnej atmosferze. Dużym autorytetem dla nas jest kino w Amsterdamie, o podobnym charakterze.

Również ceny biletów są bardzo konkurencyjne i zaskakująco niskie – Cena za bilet normalny to 15 zł, a za ulgowy – 12 zł. Warszawskie kino Amondo znajduje się w Śródmieściu, przy ulicy Żurawiej 20.

Dlatego też czasami właściciele mają pod górkę, ale walczą dzielnie, by miejsce udoskonalać i utrzymać na mapie Warszawy. Od początku wiele się zmieniło na korzyść. Miejsce się delikatnie rozrosło, zatrzymując swój kameralny charakter i propozycje najlepszego kina art house na świecie. Obecnie kino zbiera publicznie finanse na klimatyzację i jeżeli byliście w Amondo, bywacie, chcecie tego skosztować to pomóżcie. Potrzebują nas. Możecie mieć swój własny, imienny fotel i dożywotni wstęp do AMONDO! Pod tym linkiem można ochłodzić salę i ocieplić swoje relacje z kinem.

Wśród osób, które polajkują nasz fanpage, tego posta na fb i udostępnią go (publicznie) u siebie rozlosujemy jeden roczny karnet na nieograniczone wizyty w kinie AMONDO. W tym momencie nie żartujemy, naprawdę to rozdamy! Do roboty, szczęśliwca wybieramy 24 czerwca.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…