Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

"Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie": zakończenie sprawiło wiele kłopotów twórcom. 0

Skywalker. Odrodzenie nie tylko finalizował nową trylogię Gwiezdnych Wojen. Widowisko było zarazem podsumowaniem wszystkich filmów wchodzących w skład sagi Skywalkerów. Efekt końcowy wzbudził jednak rozczarowanie wśród kilku pokoleń miłośników serii. Scenarzysta widowiska przyznał, że nawet on miał problem z zakończeniem historii.

Rok 1977 kojarzy się w wyjątkowy sposób wszystkim miłośnikom Gwiezdnych Wojen. Właśnie wtedy na duże ekrany trafiła pierwsza część kosmicznej serii. Serii, która w późniejszych latach na nowo zdefiniowała pojęcie kultury masowej. Kolejne pokolenia dorastały na filmach, komiksach, książkach i zabawkach z logiem Star Wars. Nawet współcześnie, 43 lata po premierze widowiska, Nowa nadzieja wciąż budzi szczere emocje wśród fanów popkultury. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o większości gwiezdno-wojennych filmów zrealizowanych w XXI wieku.

Nerwy fanów zszargała trylogia prequeli pod batutą George'a Lucasa. Później franczyza Gwiezdnych Wojen trafiła w ręce Disneya. Jego przedstawiciele ustanowili nowy kanon, kasując tym samym wszystkie książki, gry albo komiksy, które dotychczas poszerzały uniwersum odległej galaktyki i rycerzy Jedi. Największym ciosem dla fanów okazały się jednak dwie pełnometrażowe produkcje z kilku ostatnich lat. Wielki finał sagi Skywalkerów przerodził się w wielką porażką Disneya.

kadr z filmu Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie

Scenarzysta filmu Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie miał problemy z zakończeniem…

Czarne chmury przez wiele miesięcy zbierały się nad finałowym widowiskiem serii. W wyniku twórczych różnic ze studiem, reżyser Colin Trevorrow postanowił opuścić projekt wówczas znany jako "Duel of the Fates". Jego miejsce zajął J.J. Abrams, wcześniej odpowiedzialny za powstanie Przebudzenia Mocy. Twórca zaprosił do współpracy scenarzystę Chrisa Terrio, by ten pomógł mu w pisaniu kluczowego przedsięwzięcia w historii Gwiezdnych Wojen.

Problem polegał na tym, że poprzedni film nakręcił Rian Johnson, który posiadał zupełnie inną wizję Gwiezdnych Wojen, niż chciałby tego Abrams. Twórca Skywalker. Odrodzenie musiał zatem posprzątać "bałagan" po Johnsonie, prędko wprowadzić nowego złoczyńcę i nakreślić oryginalne wątki głównych postaci. Finał dziewięciu filmów, na których wychowywały się miliony osób na całym świecie, musiał w końcu dostarczyć epickich scen i poruszających wydarzeń. Jednak nie to okazało się najtrudniejszym zadaniem dla scenarzystów. Terrio opowiedział o największym wyzwaniu w pisaniu Skywalker. Odrodzenie:

Razem z J.J. mieliśmy spore problemy z zakończeniem filmu. Wtedy scenograf Rick Carter powiedział nam: "Dzieje się tak, ponieważ sami nie chcecie, aby Gwiezdne Wojny się skończyły. Nie chcecie, aby saga Skywalkerów się skończyła, dlatego nie chcecie jej pisać". Myślę, że miał sporo racji.

materiały promocyjne filmu Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie – zakończenie.

Finał widowiska, w którym Rey zakopuje miecze świetlne w piaskach planety Tatooine i określa siebie mianem kolejnego członka rodu Skywalker, jest żywo dyskutowany przez miłośników franczyzy.

Twórcy kinowych widowisk zarzekają się, że nie będę kontynuować losów Rey, Finna i Poe’a. Zamiast tego skupią się na wydarzeniach sprzed trylogii prequeli. Systematycznie powraca również temat filmu albo serialu poświęconego postaci Obi-Wana Kenobiego. Książki i komiksy wyjaśniają natomiast luki fabularne nowej trylogii Gwiezdnych Wojen. Na amerykańskim rynku ukazała się m.in. seria "The Rise of Kylo Ren".

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie – zwiastun:

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie trafi na Blu-ray i DVD już 8 maja 2020 roku.

Źrodło: screenrant.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…