Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Na jakim etapie produkcji jest "Dark Army" od Paula Feige'a? 0

Niewidzialny człowiek zmienił nieco kierunek w jakim zamierza podążać Universal Pictures ze swoim uniwersum potworów. Przed premierą hitowego horroru, jednym z twórców, którzy mieli zrealizować swój projekt był Paul Feig. Czy jego filmu "Dark Army" nadal jest w planach hollywoodzkiej wytwórni?

Paul Feig udzielił wywiadu portalowi Collider, w którym zdradził na jakim etapie jest jego kolejny projekt zatytułowany "Dark Army". Dla reżysera jest to niezwykle ważny film i widać, że Feig zamierza zrobić to, jak należy.

Napisałem wersję roboczą scenariusza i otrzymałem przemyślenia studia. Aktualnie jestem w trakcie wprowadzania poprawek i mam nadzieję, że będzie to mój kolejny film. Jestem tym bardzo podekscytowany. Jest to coś, co chcę zrobić jak należy.

powiedział filmowiec

W kolejnej wypowiedzi czuć w jego słowach miłość do klasycznych filmów z potworami. Feig wierzy, że uda mu się oddać hołd kinu grozy sprzed lat.

Naprawdę chcę przekazać te same doznania, co stare filmy o potworach, kiedy dorastałem uwielbiałem je oglądać. Nie jestem zainteresowany robieniem horroru, ja chce zrobić prawdziwy film o potworze. Mam nadzieję, że kiedyś ujrzy światło dzienne. W obecnych czasach nigdy nie wiadomo, co się stanie w Hollywood, ale uwielbiam go. Jestem tym bardzo podekscytowany. Bohaterami, których stworzyłem oraz tych, których przywołałem ze starych filmów.

Jestem mega fanem starych horrorów. Szczerze mówiąc nazywam je filmami o potworach, aniżeli horrorami. Obecnie horrory są dla mnie slasherami i tego typu rzeczami, nie lubię ich. Uwielbiam te stare filmy, takie jak "Frankenstein". "Narzeczona Frankensteina" to prawdopodobnie jeden z najlepszych filmów wszech czasów. Uwielbiam go i korzystam z niego przy tworzeniu "Dark Army". Chcę zrobić nowoczesną wersję filmu Jamesa Whale’a. To co uwielbiam w tych filmach, to fakt, że bohaterowie są outsiderami. To ekstremalne wersje outsiderów. Potwór Frankensteina jest jednym z najbardziej sympatycznych bohaterów, jakich widziałem na ekranie, pomimo tego, że robi złe rzeczy. On tylko szuka akceptacji i miłości. Jeśli czytałeś książkę Mary Shelley, to wiesz, że jest czystym duchem, który staje się zły, ponieważ ciągle się wkurza. Nikt nie może pogodzić się z tym, jak wygląda, więc staje się mordercą.

opowiada Feig

Na koniec reżyser odniósł się do współczesnych horrorów tworzonych przez wytwórnię. Nie jest tajemnicą, że Niewidzialny człowiek kosztował naprawdę mało pieniędzy, jak na obecne czasy. Feig będzie potrzebował niestety nieco większy budżet.

Universal Pictures nie do końca wie, co teraz zrobić. "Niewidzialny człowiek" poradził sobie bardzo dobrze przy małym budżecie, a mój film jest trochę droższy. Mam jednak nadzieję, że się uda, ponieważ go uwielbiam. Jestem tym tak bardzo podekscytowany.

Nam nie pozostaje nic innego, jak wierzyć na razie Paulowi Feige’owi na słowo. Jeśli jego scenariusza jest naprawdę tak dobry, jak on sam go opisuje, wówczas trzeba liczyć, że Universal da mu odpowiedni budżet. Dobrych filmów o potworach nigdy za wiele.

Źrodło: Collider

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 4

PolepioneKadry

"Nie jestem zainteresowany robieniem horroru, ja chce zrobić prawdziwy film o potworze" – "Nie jestem zainteresowany robieniem horroru, ja chce zrobić prawdziwy film o potworze" – proponuję zmianę dilera albo poczytanie trochę o historii filmu – MASAKRA. A jego wypowiedź na temat książki Mary jest tak płytka, że bardziej być nie może. Jakby złapał pierwszego lepszego bryka to by mądrzejsze rzeczy znalazł. Co za imbecyl. Wow

@PolepioneKadry A czego można wymagać od gościa, który robi głupkowate komedie. Jeśli ten film będzie prezentował poziom babskich Pogromczyń duchów to ja dziękuję za taki horror.

Movieman Adamus0101

@Adamus0101 to jest ciekawa sprawa – ja tam w Feige’a nie wierzę bo jest po prostu marny, ale z drugiej strony czy ktokolwiek z nas wierzył, że Todd Phillips może nakrecić coś takiego jak Joker patrząc na wcześniejszą karierę? Albo Adam McKay?

@PolepioneKadry W sensie? W takim "Frankensteinie" Universalu monstrum było bohaterem tragicznym, który budził więcej współczucia, niż strachu. Ostatnio podobny efekt osiągnął Del Toro przy "Kształcie wody", gdzie potwór był bardziej obiektem melodramatycznej relacji i wywoływał fascynację, a nie niepokój czy grozę. Nie widzę w tej wypowiedzi Feige’a żadnej sprzeczności.

Proszę czekać…