filmoznawczyni 🎬

Jim Gaffigan gwiazdą chrześcijańskiej produkcji "Jesus Revolution" 0

Jim Gaffigan (Imprezowi rodzice) wcieli się w głównego bohatera filmu "Jesus Revolution" od Lionsgate i Kingdom Story Company. U jego boku drugą główną rolę zagra Joel Courtney (The Kissing Booth).

"Jesus Revolution" to kolejna produkcja od Liongstate, której adresatem jest głównie chrześcijańska widownia. Fabuła oparta została o prawdziwą historią nastolatka z kontrkulturowego ruchu, Grega Lauriego, w którego wcieli się Joel Courtney. Chłopak pod koniec lat 60. poszukiwał celu swojego życia. Pewnego dnia przeszedł duchową rewolucji i odnalazł Boga, co skłoniło go do założenia Harvest Christian Fellowship, jednej z największych organizacji chrześcijańskich w Ameryce. Gaffigan natomiast odtworzy na ekranie postać pastora Chucka Smitha, który był mentorem Grega. Duchowny zasłynął z otwarcia instytucji kościoła na pokolenie hipisów i poszukiwaczy, zapoczątkowując ostatnie wielkie przebudzenie duchowe w USA.

Za kamerą filmu stanie autor Sprawy Chrystusa, Jon Gunn. Odpowie on również za scenariusz, który powstał we współpracy z Jonem Erwinem, reżyserem chrześcijańskich filmów Wierzę w ciebie oraz Dotknij nieba.

Uwielbiam tę epokę. Desperackie poszukiwanie prawdy, walka z uciskiem, nadzieja na lepszą przyszłość wśród społecznych zamieszek, którego ogarnęły nasz kraj. Nie różni się to od czasów współczesnych. Jestem ogromnie podekscytowany pracą z Jonem, aby opowiedzieć tę szczerą, urzekającą historię, która posłuży jako potężne przypomnienie, że chrześcijańska miłość naprawdę może zmienić świat.

powiedział Gunn

To fascynująca i prawdziwa opowieść o tym, jak młodzi ludzie ciągnęli tłumami do ruchu duchownego, który rozpoczął się w burzliwym czasie, gdy nasz kraj był rozdzierany na części i pochłonięty przez podziały społeczne. Tematy te są dziś tak samo aktualne, jak w późnych latach 60-tych!

dodał Erwin

Źrodło: Deadline

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…