Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Sromotna porażka Clinta Eastwooda i filmu "Cry Macho" 0

Niestety Clint Eastwood i jego najnowszy film zatytułowany Cry Macho nie poradzili sobie najlepiej w box office’e. Produkcja zaliczyła sromotną porażkę.

Fragment plakatu promującego filmu "Cry Macho"

Legenda Clinta Eastwooda jest niezaprzeczalna, podobnie, jak finansowa porażka jego nowego dzieła. Cry Macho, który zadebiutował w ofercie platformy streamingowej HBO Max oraz na ekranach kin, zaliczył potężny falstart. Western hollywoodzkiego weterana zarobił zaledwie 4,4 mln dolarów, a był pokazywany aż na 3,967 ekranach. Niewiele lepiej tytuł poradził sobie na HBO Max. W ciągu trzech pierwszych dni Cry Macho obejrzano zaledwie w 693 tys. gospodarstw domowych. W ostatnich miesiącach tylko jeden tytuł może pochwalić się gorszymi wynikami oglądalności na tej platformie streamingowej – jest nim film Judasz i Czarny Mesjasz.

Jak widać filmowi Clinta Eastwooda daleko do największych hitów platformy streamingowej. Najlepsze pod tym względem są Mortal Kombat (3,8 mln gospodarstw domowych), Godzilla vs. Kong (3,6 mln gospodarstw domowych) oraz The Suicide Squad: Legion Samobójców (2,8 mln gospodarstw domowych).

Oczywiście nie ma co wieszać psów na reżyserze. Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla HBO Max i WarnerMedia. Wprowadzane filmy nie przyciągają rzeszy fanów do kin, ani przed ekrany telewizorów. Nawet horror Jamesa Wana zatytułowany Wcielenie nie okazał się wielkim hitem HBO Max – obejrzano go w 753 tys. gospodarstwach domowych. Może dopiero Diuna odwróci ten niezbyt przychylny trend?

Źrodło: Deadline

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…