James Gunn ujawnił słabe punkty jego Supermana 0
James Gunn wprowadza swoją wersję Supermana z chirurgiczną precyzją i równie skrupulatnie odsłania to, co może jego bohatera osłabić. W świeżym wywiadzie twórca potwierdził, że w nowym DC Universe, David Corenswet wciela się w najpotężniejszego metaczłowieka na Ziemi, ale nawet on nie jest niezniszczalny. W DCU obowiązywać będą wyłącznie jego dwie fundamentalne słabości, czyli kryptonit oraz magia.
Potwierdzenie to nie jest zaskoczeniem dla czytelników komiksów. Gunn wskazał, że bazuje na klasycznych historiach DC, a jego celem jest pokazanie Supermana z innej perspektywy niż dotychczas w filmach, zwłaszcza pod kątem jego ograniczeń. W filmie Superman widzowie mogli już zobaczyć, jak bohater traci siły pod wpływem kryptonitu podczas konfrontacji z Metamorfo (Anthony Carrigan).
Jednak DCU dopiero zaczyna odsłaniać pełne spektrum zagrożeń. Widzowie nie mieli jeszcze okazji zobaczyć, jak Superman reaguje na starcie z przeciwnikiem posługującym się magią, a Gunn sugeruje, że ta sfera może odegrać większą rolę w nadchodzących projektach. Corenswet potwierdził, że jest zakontraktowany na kolejną solową produkcję, która będzie zatytułowana prawdopodobnie Man of Tomorrow.
Data premiery zaplanowana jest na 9 lipca 2027 roku.
Superman, pierwszy film z linii "Chapter 1: Gods and Monsters", przedstawia już doświadczonego Clarka Kenta, trzy lata po rozpoczęciu kariery w Metropolis. W produkcji bohater mierzy się po raz pierwszy z Lexem Luthorem oraz globalnym zagrożeniem, które może zmienić równowagę sił w całym DCU.
Źrodło: The Direct
Btw. Davidowi Corenswetowi alias Superman brakuje charyzmy…