"Avengers: Doomsday" - mniej blue screenu, więcej fizycznych planów! 0
Co prawda w ekipie tworzącej Avengers: Doomsday nie brakuje weteranów pracujących dla Marvel Studios, to film będzie miał również nowe spojrzenie, dzięki kilku świeżym nazwiskom.
Jednym z nich jest operator Newton Thomas Sigel, znany z X-Men: Przeszłość, która nadejdzie oraz współpracy z braćmi Russo przy Extraction i Cherry. Dla Sigela będzie to pierwsza wizyta w MCU.
Drugim istotnym wzmocnieniem jest scenograf Gavin Bocquet, twórca odpowiedzialny m.in. za Gwiezdny pył, Warcraft czy hitowy serial Apple TV, czyli Silos. Bocquet to przedstawiciel klasycznej szkoły scenografii, który jak się okazuje ma zamiar wykorzystać swoje doświadczenie w produkcji Avengers: Doomsday.
W rozmowie z kanałem "Young Indy Chroniclers" Bocquet ujawnia, że produkcja mocno stawia na praktyczne plany zdjęciowe i praktyczne efekty zarejestrowane podczas zdjęć, ograniczając dominację blue screenów:
Mieliśmy mnóstwo planów z fizycznymi tłami. Wcześniej standardem było podejście: wrzućmy blue screen i zrobimy to w postprodukcji. Tym razem, kiedy tylko się dało, tworzyliśmy własne backingi lub malowane tła, myślę, że w około 80% wnętrz. To wszystko trafiało bezpośrednio do kamery. I to kwestia zarówno wizualna, jak i finansowa, jeśli nie trzeba zmieniać całej sceny na etapie efektów.
Bocquet zaznacza, że taka metoda nie jest możliwa w każdej sekwencji, biorąc pod uwagę charakter uniwersum, potwory, kosmiczne lokacje i skalę widowiska. Jednak wszędzie tam, gdzie realna scenografia może zastąpić CGI, twórcy chcą z niej korzystać.
Tworzenie filmów to sztuka iluzji. Jeśli możemy osiągnąć iluzję fizycznie, czemu nie? Joe i Anthony (Russo) też to cenią.
Scenograf zdradził również, że stinger z napisów końcowych w Thunderbolts był realizowany z użyciem fizycznego tła, co zaskoczyło samych aktorów, przyzwyczajonych do cyfrowego otoczenia Marvela.
Avengers: Doomsday zapowiada się więc jako projekt, który przynajmniej częściowo ma przywrócić bardziej klasyczną estetykę blockbusterów. Premiera widowiska 18 grudnia 2026 roku.
Źrodło: darkhorizons.com
Niestety ta tendencja rozlała się nie tylko na kino superbohaterskie. Widziałem już sporo produkcji w ostatnich latach, gdzie bohaterowie przebywają w wirtualnych miastach, wchodzą do sztucznie wygenerowanych budynków. W dawnym HBO GO był taki making offowy program z planów filmowych, gdzie nawet tabliczkę na drzwiach wygenerowali w studiu. Nawet tego się nie chciało zrobić. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten komputerowy efekt najczęściej widoczny jest żywym okiem więc takie filmy wyglądają bardzo sztucznie, nieklimatycznie, równie dobrze mogliby zastąpić aktorów animowanymi postaciami.