DCU odkrywa karty! Wielka postać dołącza do filmu "Supergirl" 0
Choć wciąż nie wiadomo, jak wiele cameo pojawi się w nadchodzącym filmie Supergirl: Woman of Tomorrow, jedno jest już pewne — Superman Davida Corensweta pojawi się w produkcji DCU. Informację potwierdziła sama odtwórczyni tytułowej roli, Milly Alcock.
Podczas konferencji prasowej aktorka została zapytana o najtrudniejszą scenę do nakręcenia. Jej odpowiedź nie pozostawiła wątpliwości — chodziło o scenę z Supermanem.
O mój Boże… to było z Supermanem. I nie byłam w kostiumie, i mówiłam… w innym języku. W innym języku. Było strasznie zimno, około 2 stopni. To był naprawdę ciężki dzień. Cała scena była w języku kryptońskim.
Choć informacja może nie być ogromnym zaskoczeniem — Alcock pojawiła się wcześniej w finałowej scenie filmu Superman — to oficjalne potwierdzenie oznacza, że rodzinne spotkanie Kara Zor-El i Kal-Ela odegra jakąś rolę w fabule „Supergirl”. Na razie nie wiadomo jednak, jak duże znaczenie będzie miała ich wspólna scena.
Film Supergirl: Woman of Tomorrow bazuje na uznanej serii komiksowej Toma Kinga z lat 2021–2022, zilustrowanej przez Bilquis Evely. Scenariusz napisała Ana Nogueira, a produkcją zajmują się współszefowie DC Studios — James Gunn i Peter Safran.
James Gunn już wcześniej zapowiadał, że nowa Supergirl znacząco różni się od wcześniejszych ekranowych wersji postaci:
Zobaczymy różnicę między Supermanem, który trafił na Ziemię jako niemowlę i został wychowany przez kochających rodziców, a Supergirl, która dorastała na fragmencie Kryptonu i przez pierwsze 14 lat życia była świadkiem śmierci i zagłady wszystkiego wokół niej. Ona jest znacznie bardziej hardcore’owa. To nie jest Supergirl, do której jesteśmy przyzwyczajeni.
Wszystko wskazuje na to, że Supergirl: Woman of Tomorrow nie tylko pogłębi mitologię nowego DCU, ale także pokaże zupełnie nową, mroczniejszą dynamikę relacji między kuzynami z Kryptonu.
Źrodło: ComingSoon
Szkoda, że charyzma jest darem wrodzonym. Nie każdy ją posiada… (David Corenswet)