Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Tragiczne wiadomości z Hollywood - Rob Reiner i jego żona znalezieni martwi w domu w Los Angeles 0

Rob Reiner, ceniony aktor i reżyser, oraz jego żona Michele Singer Reiner zostali znalezieni martwi w niedzielę w swojej rezydencji w dzielnicy Brentwood w Los Angeles. Informację potwierdziły źródła organów ścigania cytowane przez amerykańskie media branżowe. Sprawą zajmuje się Los Angeles Police Department, które prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci pary.

Według doniesień medialnych służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu około godziny 15:30 czasu lokalnego. Po przybyciu do domu w Los Angeles funkcjonariusze odnaleźli ciała starszego mężczyzny i kobiety. Jak podano, oboje ponieśli śmierć w wyniku ran kłutych. Ofiary zostały zidentyfikowane jako reżyser Rob Reiner oraz jego żona, fotografka Michele Singer Reiner.

Portal "People" informuje nieoficjalnie, że podejrzewanym w sprawie jest 32-letni syn Reinera, Nick Reiner, który ma być obecnie przesłuchiwany przez policję. Na tym etapie nie został jednak zatrzymany, a policja Los Angeles nie potwierdziła tych doniesień. Śledztwo w sprawie okoliczności zdarzenia trwa.

Rodzina Reinera wydała krótkie oświadczenie, w którym także potwierdziła śmierć Roba i Michele Reinerów, prosząc jednocześnie o uszanowanie prywatności w tym wyjątkowo trudnym czasie.

Rob Reiner był jedną z kluczowych postaci amerykańskiej kultury filmowej i telewizyjnej ostatnich dekad. Karierę rozpoczął jako aktor w kultowym serialu All in the Family, aby następnie z powodzeniem przejść za kamerę. Jako reżyser odpowiadał za takie tytuły jak Oto Spinal Tap, Stań przy mnie, Narzeczona dla księcia, Kiedy Harry poznał Sally, Misery czy Ludzie honoru, za który był nominowany do Oscara w kategorii najlepszego filmu.

Źrodło: Deadline / People

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 2

JustynaMacugowska

"Misery" i "Narzeczoną dla księcia" zapamiętam na zawsze! Szkoda obojga.

SZWARC_CHARAKTER

Bardzo smutne wieści. Obok Franka Darabonta uważany powszechnie za najlepszego ekranizatora twórczości Stephena Kinga. "Misery" i "Stań przy mnie" to osobiście jedne z moich ulubionych filmów ever do których często powracam. Jego "Ludzi honoru" też uwielbiam. Chciałbym też wspomnieć mniej znany film z początków jego kariery reżyserskiej, czyli "Pewną sprawę" do którego również mam słabość. Jeden z ostatnich jego obrazów, czyli "Fałszywe powody" także przypadł mi do gustu. Cudowny twórca, wspaniały reżyser, jeden z nielicznych, z tego bardzo wąskiego grona, który potrafił przenieść, a właściwie przemycić prawdziwą magię kina do swoich filmów. Czuje się ją bardzo zwłaszcza w "Stand by Me".

Proszę czekać…