Od Star-Lorda do nowego bohatera? Chris Pratt ma zaskakujący pomysł 0
Chris Pratt wciąż ma niedokończone sprawy w Marvel Cinematic Universe, ale to nie znaczy, że nie myśli już o tym, co dalej. Aktor znany z roli Star-Lorda przyznał niedawno, że chętnie wróciłby do MCU – jednak niekoniecznie w tym samym kostiumie.
W rozmowie Pratt zdradził, że jego wymarzonym bohaterem z komiksów od zawsze był Punisher.
To był mój ulubiony bohater komiksowy, kiedy dorastałem. Zawsze go uwielbiałem – przyznał aktor. Jak zauważył, fani mogli już zobaczyć namiastkę takiej roli w serialu Liście śmierci, gdzie jako James Reece prezentował podobną, bezkompromisową energię.
Co ciekawe, Pratt nie chce zastępować Jona Bernthala, który obecnie wciela się w Punishera w MCU. Aktor ma na oku zupełnie inną wersję postaci – Punishera 2099. To mroczna, cyberpunkowa interpretacja bohatera osadzona w dystopijnej przyszłości. Komiks z 1993 roku opowiada historię Jacoba Gallowsa, policjanta, który po śmierci rodziny przyjmuje brutalną tożsamość Punishera, walcząc z korupcją i wszechobecną inwigilacją.
Na razie jednak Pratt nie zamyka drzwi do powrotu jako Peter Quill. Aktor podkreśla, że los Star-Lorda wciąż nie jest dla niego zakończony.
Złożyliśmy obietnicę w Strażnikach Galaktyki, że Star-Lord powróci. Chciałbym jej dotrzymać
Wygląda więc na to, że przyszłość Chrisa Pratta w Marvelu może być zarówno nostalgiczna, jak i zaskakująco brutalna. Fani Star-Lorda i Punishera mają na co czekać.
Źrodło: ComingSoon
Komentarze 0