Produkcja o Melanii Trump może nie spełnić oczekiwań finansowych 2

Nadchodzący film dokumentalny Melania jeszcze nie trafił do kin, a już zbiera niepokojące prognozy frekwencyjne. Produkcja, która ma zadebiutować pod koniec miesiąca, według pierwszych doniesień nie przyciąga widzów — i to nawet w miejscach, gdzie zainteresowanie nazwiskiem Trumpów wydawało się gwarantowane.

Przedsprzedaż biletów wygląda bardzo słabo. Źródła cytowane w raporcie mówią wprost o niemal pustych salach. Spodziewano się znacznie większego zainteresowania, które jednak nie materializuje się. Owszem, ciekawość jest — ale, jak podkreślono, widzowie nie spieszą się z zakupem biletów.

W Nowym Jorku sprzedano tylko garstkę miejsc. Palm Beach wcale nie wypada lepiej. Nawet w Trumpowym terenie kina są praktycznie puste – twierdzi jedno ze źródeł.

Film Melania ma swoją premierę 30 stycznia 2026 roku w waszyngtońskim Kennedy Center, a następnie trafi do kin. Produkcja ma też pojawić się na Prime Video, choć dokładna data debiutu streamingowego nie została jeszcze ogłoszona.

Twórcy obiecują widzom bezprecedensowy dostęp do kulisów życia Pierwszej Damy.

Film oferuje wyjątkowe spojrzenie na 20 dni poprzedzających inaugurację prezydencką w 2025 roku — oczami samej Melanii Trump. To opowieść o przygotowaniach do inauguracji, wyzwaniach związanych z przeprowadzką do Białego Domu i powrocie rodziny do stolicy — czytamy w oficjalnym opisie.

Za kamerą stanął Brett Ratner, co również wzbudza kontrowersje. Reżyser, oskarżany w przeszłości o napaści seksualne, wraca do pracy po ponad dekadzie przerwy — Melania jest jego pierwszym filmem od czasu Herkulesa z 2014 roku.

Czy dokument zdoła odbić się w ostatniej chwili i przyciągnąć widzów ciekawych kulisów władzy, czy też okaże się jedną z głośniejszych kinowych porażek początku 2026 roku? Na razie liczby nie napawają optymizmem

Źrodło: ComingSoon

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 1

Proszę czekać…