Nie żyje Robert Duvall. Laureat Oscara miał 95 lat 1
Zmarł Robert Duvall, jeden z najwybitniejszych aktorów amerykańskiego kina drugiej połowy XX wieku. Informację o jego śmierci przekazała żona artysty, Luciana Duvall. Aktor odszedł w swoim domu w Middleburg w stanie Wirginia. Miał 95 lat.
Przyczyna zgonu nie została podana do publicznej wiadomości. W oświadczeniu rodziny podkreślono, że Duvall zmarł spokojnie, w obecności najbliższych.
Szerokiej publiczności dał się poznać już w 1962 roku jako Boo Radley w ekranizacji powieści Harper Lee "Zabić drozda". Prawdziwy przełom przyniosły jednak lata 70. To właśnie wtedy wcielił się w Toma Hagena w filmach "Ojciec chrzestny" oraz "Ojciec chrzestny II". W "Czasie Apokalipsy" zagrał podpułkownika Kilgore’a, czyli postać, która przeszła do historii dzięki słynnej kwestii o zapachu napalmu o poranku.
Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego zdobył za rolę wypalonego, uzależnionego muzyka country w "Pod czułą kontrolą". Poza tym był nominowany do Oscara jeszcze sześciokrotnie.
Filmografia Duvalla obejmuje ponad sześć dekad i kilkadziesiąt znaczących tytułów, od "Rozmowa", przez "Urodzonego sportowca", "Upadek", "Adwokat" i "Bezprawie", po późniejsze role w "Szalone serce", "Jack Reacher: Jednym strzałem" czy "Wdowy".
Którą rolę Duvalla cenicie najbardziej?
Źrodło: Deadline
Komentarze 0