Oscary 2026: "Jedna bitwa po drugiej" wielkim wygranym, "Grzesznicy" z nagrodą, która przejdzie do historii

Dziś w nocy miało miejsce najważniejsze wydarzenie w filmowym świecie. W Los Angeles odbyła się 98. ceremonia wręczenia Oscarów, nagród filmowych przyznawanych przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej. Gala ta przejdzie do historii – po raz pierwszy w kategorii za najlepsze zdjęcia uhonorowana została kobieta, a także pierwszy raz przyznano nagrodę w nowej kategorii jaką jest "najlepszy casting".

kadr z filmu "Jedna bitwa po drugiej"

Statuetki przyznane zostały w 24 kategoriach. Triumfatorem 98. gali Oscarów został film Paula Thomasa Andersona Jedna bitwa po drugiej zdobywając aż 6 statuetek. Członkowie Akademii uznali go najlepszym filmem 2025 roku. Z pierwszymi w swojej karierze Oscarami z gali wyszedł też Anderson zwyciężając w kategorii na najlepszą reżyserię i scenariusz adaptowany. Film zapewnił też Seanowi Pennowi trzeciego Oscara w karierze. Aktor jednak nie odebrał statuetki osobiście.

Zaś Grzesznicy Ryana Cooglera, którzy byli faworytem tej gali z nominacjami w 16 kategoriach zdobyli jedynie 4 nagrody. Łączący elementy filmu muzycznego i horroru o wampirach obraz zdobył uznanie w kategoriach scenariusz oryginalny, aktor pierwszoplanowy, muzyka oraz zdjęcia. Po raz pierwszy w historii Oscarów w kategorii za najlepsze zdjęcia nagrodę zdobyła kobieta. Laureatką, która przeszła do historii jest Autumn Durald Arkapaw, operatorka Grzeszników.

Ciekawie prezentują się wygrani w kategorii dla najlepszego filmu krótkometrażowego. Tak, wygrani, gdyż po raz siódmy w historii przyznano dwa Oscary w jednej kategorii, co oznacza, że wynik głosowania członków Akademii zakonczył się remisem. Zwycięzcami zostali Śpiewacy i Dwie osoby wymieniające się śliną.

Nie obyło się też bez polskiego akcentu. Za najlepszą krótkometrażową animację doceniono Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa, twórców The Girl Who Cried Pearls.

Z trzema nagrodami wyszedł też Frankenstein Guillermo del Toro, film opowiadający nieszczęśliwą historię monstrum stworzonego przez potwora w ludzkiej skórze.

Poniżej pełna lista zwycięzców tegorocznej gali rozdania Oscarów:

  • Najlepszy film: "Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepsza reżyseria: Paul Thomas Anderson - "Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Jessie BuckleyHamnet
  • Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Michael B. Jordan"Grzesznicy"
  • Najlepsza aktorka drugoplanowa: Amy MadiganZniknięcia
  • Najlepszy aktor drugoplanowy: Sean Penn"Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepszy scenariusz adaptowany: Paul Thomas Anderson – "Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepszy scenariusz oryginalny: Ryan Coogler"Grzesznicy"
  • Najlepszy casting – Cassandra Kulukundis "Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepsze zdjęcia: Autumn Durald Arkapaw "Grzesznicy"
  • Najlepszy montaż: "Jedna bitwa po drugiej"
  • Najlepszy dźwięk: F1: Film
  • Najlepsze efekty specjalne: Avatar: Ogień i popiół
  • Najlepsze kostiumy: Frankenstein
  • Najlepsza charakteryzacja: "Frankenstein"
  • Najlepsza scenografia: "Frankenstein"
  • Najlepsza muzyka: "Grzesznicy"
  • Najlepsza piosenka: "Golden"K-popowe łowczynie demonów
  • Najlepszy film międzynarodowy: Wartość sentymentalna (Norwegia)
  • Najlepszy film dokumentalny: Pan Nikt kontra Putin
  • Najlepszy film animowany: "K-popowe łowczynie demonów"
  • Najlepszy film krótkometrażowy: "Śpiewacy" i "Dwie osoby wymieniające się śliną"
  • Najlepszy dokumentalny film krótkometrażowy: Wszystkie puste pokoje
  • Najlepszy animowany film krótkometrażowy: The Girl Who Cried Pearls

Źródło: Deadline

6

Komentarze

6

No dobrze, w ostatnich latach uwzględniono większość mniejszości. Gloryfikacja społeczności żydowskiej została zastąpiona w tym roku przez Antifa. Strzelcie mi w kolano, jeśli Peter Dinklage nie dostanie Oscara w przyszłym roku

@KorbenDallas No akurat Peterowi Dinklage’owi się należy. Chociażby za role e Dróżniku i Death at a Funeral (oczywiście wersja brytyjska). Ale generalnie się zgadzam.

@Chemas Naprawdę wielki aktor z ogromnym potencjałem

Jordan to grał, ale w Chicago Bulls.

Oscary to straciły już swoją moc… Teraz to jest parodia, a nie najbardziej prestiżowa nagroda filmowa. Poza tym jak widzę najlepszy dźwięk F1, czy nagroda dla reżysera to płakać mi się ze śmiechu chce :)

@Wafel88 dokładnie, to już nie ten prestiż niestety