"Diuna: Część trzecia" będzie mrocznym finałem trylogii, a Paul Atryda imperatorem z koszmarów 0
"Diuna: Część trzecia", czyli zwieńczenie trylogii Denisa Villeneuve'a miało swój panel podczas CinemaCon. Na scenie pojawili się m.in. Timothée Chalamet, Zendaya oraz Jason Momoa, a publiczności pokazano pierwsze siedem minut filmu.
Zaprezentowany materiał otwiera scena desantu Fremenów, gdzie ich statki przecinają gęstą, burzową atmosferę, aby rozbić się na deszczowej planecie. Następuje brutalna sekwencja bitewna, w której bohaterowie ponoszą ciężkie straty pod ostrzałem laserowym. W dalszej części zapowiedzi pojawia się Duncan Idaho (Momoa), który konfrontuje Paula Atrydę (Chalamet), określając go jako postać "pozbawioną odkupienia" i "niszczyciela światów".
Villeneuve podkreślił, że trzecia część będzie wyraźnie odmienna tonacyjnie, bowiem z jego słów wynika, że to thriller, bardziej intensywny, bardziej emocjonalny i pełen akcji. Akcja filmu rozgrywa się 17 lat po wydarzeniach z poprzednich odsłon. Świat uległ radykalnej przemianie, a wizje Paula stały się rzeczywistością, zmuszając go do zmierzenia się z konsekwencjami własnych decyzji.
Reżyser określił film jako historię odkupienia, której emocjonalnym rdzeniem pozostaje relacja Paula i Chani, tym razem jednak w formie "złamanej historii miłosnej". Sam Chalamet zaznaczył, że jego bohater stał się najgorszą wersją własnych wizji, próbując jednocześnie chronić bliskich jako wszechpotężny, mroczny imperator wszechświata.
Zendaya dodała, że film ukazuje bohaterów po latach wyniszczających konfliktów: Chani znajduje się w zupełnie innym punkcie życia, pozbawiona dawnego idealizmu. Jednocześnie aktorka podkreśliła, że mimo ponurej rzeczywistości wciąż jest o co walczyć.
Istotnym elementem fabuły będzie powrót Duncana Idaho, który mimo śmierci w pierwszej części, pojawi się dzięki technologii ghola, znanej fanom literackiego pierwowzoru.
Premiera "Diuny 3" zaplanowana jest na 18 grudnia.
Źrodło: Deadline
Komentarze 0