Los filmu "Avatar 4" niepewny. Powodem kosztowna produkcja

Disney chce czwartego i piątego filmu z serii Avatar, ale ostateczna, wiążąca decyzja jeszcze nie zapadła. Jak mówi reżyser, James Cameron powodem jest czas i koszty.

kadr z filmu "Avatar: Ogień i popiół"

W wywiadzie udzielonym w podcaście magazynu Empire Cameron powiedział, że plany dotyczące kolejnych dwóch filmów są na ten moment wciąż bardzo niepewne. Oba projekty są na razie w nowej fazie pisania i rozwoju.

Największym powodem wahań są oczywiście pieniądze. Obecnie produkcja Avatara jest koszmarnie droga i zabiera mnóstwo czasu. Reżyser chce zmiany tego kosztownego i czasochłonnego procesu. Najbliższy rok ma on spędzić na przyjrzeniu się nowym technologiom i szukaniu sposobów na realizację Avatarów w bardziej efektywny sposób. Jego celem jest zejście co najmniej do 2/3 kosztów.

Tym samym produkcja Avatara 4 z pewnością nie wejdzie do realizacji w tym, ani za pewne w przyszłym roku. Tak więc zapowiedziana data jego premiery na grudzień 2029 roku stoi pod znakiem zapytania. Chyba, że Cameron naprawdę ogarnie szybki sposób na realizację tych projektów bez utraty ich jakości.

Zeszłoroczny Avatar: Ogień i popiół przyniósł na całym świecie 1,49 miliarda dolarów, co wciąż jest dużą kwotą, ale o wiele mniejszą niż zarobek jedynki i dwójki.

Źródło: Dark Horizons

0 4

Komentarze

4

No i całe szczęście. Jedynka była nowatorska ze swoim podejściem do filmu, ale tylko nowatorska, dwójka już męczyła. Czas zakończyć tą serię. Być może ludzie się już wydmuszkami znudzili. Jest tyle innych lepszych tematów do kręcenia filmów.

Polacy mogliby nakręcić kolejnego Avatara za 50tys. złotych.

@AlphaUrseaMajoris Na pewno! Może pod względem efektów nie wyszedłby tak samo, ale pod względem treści na pewno lepiej. :-)))

Trzeba bylo myslec o tym wczesniej to moze kolejne czesci powstaly szybciej bo to za dlugie przerwy miedzy kolejnymi filmami. Jak sie ma zamiar jaks serie zrobic to w okreslonym przediale czasu a nie 4 filmy na 50 lat ;). Wtedy widowni ne bedzie juz takiej jak o poprzednich zapomna albo mlodsza widownia nie bedzie wracala do starego filmu zeby dowiedziec sie co skad i jak sie wzielo idac do kina na ktoras tam czesc. Z drugiej strony wieksze nadzieje pokladalem w tych filmach. Jedynka byla super, dwojka takze bo pokazywala inny swiat troche ale 3 czesc to istna powtorka z 2 czesci. Nie tego sie spodziewalem, wszystko powinno sie toczyc w innym miejscu cos w atmosferze wulkanow itp a nie pomownie nad morzem. Az sie boje co bylo by w kolejnych czesciach, z jednej strony jetsem ciekaw a z drugiej mam watpliwosci czy bedzie to cos co mnie zainteresuje.