Kontrowersje wokół "Ice Cream Man", po tym jak Eli Roth potwierdził użycie AI

Nowy horror Eliego Rotha, "Ice Cream Man", wzbudza kontrowersje jeszcze przed szerszą premierą. Powodem nie są jednak wyłącznie chłodne recenzje, lecz także wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji przy produkcji filmu.

Produkcja z budżetem wynoszącym około 5,5 mln dolarów opowiada historię kierowcy furgonetki z lodami (Ari Millen), którego mrożone przysmaki zamieniają dzieci z pozornie spokojnego miasteczka w brutalnych morderców.

Film nie został ciepło przyjęty przez krytyków. Obecnie może pochwalić się wynikiem 33% w serwisie Rotten Tomatoes (średnia ocen 4,3/10) oraz 41 punktami na 100 w serwisie Metacritic.

Największą dyskusję wywołała jednak obecność firmy Dark Half, specjalizującej się w efektach wykorzystujących sztuczną inteligencję, w napisach końcowych filmu. W sieci szybko pojawiły się spekulacje, że generatywna AI mogła zostać użyta na znacznie większą skalę, niż początkowo sugerowano. Jednym z elementów produkcji jest stylizowana na kreskówki z lat 20. animacja przypominająca dzieła Fleischer Studios, którą dzieci oglądają na telefonach. To właśnie ona hipnotyzuje bohaterów i prowadzi do ich przemiany w zabójców.

Wcześniej Eli Roth twierdził, że sam przygotował szkice animacji inspirowane dawnymi kreskówkami z Myszką Miki, a następnie przekazał je animatorom, którzy nadali im płynność i charakterystyczny, oldschoolowy wygląd. Po publikacji tych wypowiedzi reżyser doprecyzował jednak swoje stanowisko.

"Źle się wyraziłem. AI zostało wykorzystane w bardzo niewielkiej części kilku scen filmu. Była to okazja, aby technologia i kreatywność połączyły się, pomagając zrealizować moją wizję."

Roth nie ujawnił, których scen dotyczyło wykorzystanie generatywnej AI ani w jaki sposób została ona zastosowana. Zapewnił jedynie, że technologia pojawia się wyłącznie w "bardzo małej części kilku scen”.

Sprawa nabrała rozgłosu po wpisach użytkowników Reddita, którzy zarzucali twórcom wykorzystywanie sztucznej inteligencji w znacznie większym zakresie. "Ice Cream Man" dołącza tym samym do rosnącej listy filmów, których wykorzystanie AI staje się przedmiotem gorących debat wśród widzów i twórców.

Źródło: darkhorizons.com

0

Komentarze

0
Skomentuj jako pierwszy.