Pamiętacie "Turbulencje"? Netflix rozszerza to uniwersum o spin-off
Turbulencje, popularny serial sci fi uratowany przez Netflixa dostanie swój spin-off. Po trzech latach od finałowego sezonu, streamer zdecydował się powrócić do tej produkcji.
Serial pierwotnie zadebiutował na NBC, ale stacja anulowała go po trzech sezonach. Traf chciał, że trafił on na Netflix tuż przed kasacją i stał się hitem streamera do tego stopnia, że ten postanowił go uratować. Amerykański gigant nabył prawa do produkcji i wyprodukował czwarty, finałowy sezon, który został podzielony na dwie części. Pierwsza ukazała się w listopadzie 2022 roku, a druga w czerwcu 2023 roku.
Planowany spin-off otrzymał tytuł: Arrivals: A New Manifest Mystery. W jego produkcję zaangażowany jest twórca oryginału – Jeff Rake, a także Margaret Easley i Laura Putney. Wszyscy trzej pełnią rolę współtwórców, producentów wykonawczych i showrunnerów projektu.
Turbulencje opowiadały o pasażerach lotu 828, którzy po wylądowaniu odkrywają, że w kilka godzin od ich startu świat postarzał się o pięć lat. W tym czasie ich rodziny, przyjaciele i koledzy byli pewni, że odbywająca międzykontynentalny lot maszyna zaginęła gdzieś na morzu. Oszołomieniu pasażerowie starają się odkryć tajemnicę jaka się kryje za tym wydarzeniem.
Fabuła Arrivals opowie o losach całkowicie nowych postaci, ale osadzona zostanie w tym samym świecie. W Denver awaryjnie ląduje samolot, jego pasażerowie stracili pamięć, nie wiedzą kim są, skąd przybyli ani dlaczego tu są. Młody pracownik socjalny i początkujący agent Homeland Security łączą siły z nowo przybyłymi, próbując powstrzymać katastrofę prowadzącą do końca ludzkość, odkrywając po drodze, że wszyscy są częścią zagadki, którą próbują rozwiązać.
Data premiery Arrivals nie została jeszcze ogłoszona.
Źródło: Deadline
Komentarze
0