Legendarny twórca efektów do "Gwiezdnych wojen" zamyka swoje studio

Phil Tippett, jeden z najważniejszych twórców efektów specjalnych i animacji w historii kina, zamyka swoje wieloletnie studio w Berkeley. Artysta znany z pracy przy "Gwiezdnych wojnach", "Jurassic Park" i "RoboCopie" przyznał, że po niemal 40 latach działalności podjął decyzję o zakończeniu tego etapu swojej kariery.

W rozmowie z Berkeleyside Tippett powiedział, że odchodzi na emeryturę i zamyka studio. Zgromadzone przez dekady rekwizyty, pamiątki oraz dzieła sztuki trafią na dwudniową aukcję. Twórca zachowa jednak dwie najważniejsze pamiątki swojej kariery, czyli Oscary zdobyte za efekty przy "Powrocie Jedi" oraz "Jurassic Park". Choć informacja została początkowo przedstawiona jako przejście Tippetta na emeryturę, sam artysta doprecyzował później w rozmowie z "CBS News", że nie zamierza całkowicie przestać pracować.

Tippett przez dekady należał do ścisłej czołówki specjalistów od efektów specjalnych. Jego pierwszym wielkim filmowym osiągnięciem była praca przy "Gwiezdnych wojnach", gdzie odpowiadał m.in. za animację poklatkową holograficznych szachów, w które grają Chewbacca i C-3PO. Później rozwijał technikę zwaną "go motion", pozwalającą uzyskać bardziej płynny i realistyczny ruch animowanych modeli. Wykorzystano ją między innymi przy tworzeniu potężnych maszyn AT-AT w "Imperium kontratakuje".

Tippett odpowiadał również za animację jednego z najbardziej pamiętnych robotów w historii kina – ED-209 z "RoboCopa". Przy "Jurassic Park" przeszedł natomiast przez moment przełomowy dla całej branży. Początkowo pracował nad dinozaurami przy wykorzystaniu animacji poklatkowej, jednak produkcja zaczęła wykorzystywać komputerowe efekty wizualne, które ostatecznie zmieniły sposób tworzenia filmowych stworzeń.

Na jego imponującym dorobku znalazły się również "Żołnierze kosmosu", "Kaczor Howard", "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki", "Willow", "Stożkogłowi" oraz "Kroniki Spiderwick". Tippett pracował także przy kolejnych częściach "Zmierzchu", a w ostatnich latach jego charakterystyczne podejście do animacji pojawiło się nawet w "Alien: Romulus", gdzie stworzył poklatkowego szczura.

W 2021 roku artysta ukończył "Mad God" – niezwykle ambitny film animowany, nad którym pracował z przerwami przez około 30 lat. Produkcja była podsumowaniem jego fascynacji animacją poklatkową i praktycznymi efektami specjalnymi.

Źródło: darkhorizons.com

0

Komentarze

0
Skomentuj jako pierwszy.