To, co wiewiórki otrzymały za sprawą łaskawej natury, widz powinien nabyć we własnym zakresie, bo bez sporego pakietu sztucznych rozweselaczy na seans „Alvina i wiewiórek” ani rusz.
przeczytaj recenzję
Do zaspokojenia oczekiwań widza nie wystarczy już gwieździsty i porwany sztandar. Tym bardziej, gdy jego łopotanie ma werwę podobną do nudnawego, przydługiego akademickiego wykładu.
przeczytaj recenzję
Nieporadność twórców ma tuszować udawanie, że mieli zamiar pokazać coś ambitniejszego niż wynikałoby to z treści filmu. Liczą, że samo nazwisko cenionego pisarza na plakacie pozwoli zarobić im krocie.
przeczytaj recenzję
Na nic zdały się petycje, krążące po sieci. Najnowszy projekt Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza „Grindhouse” wkroczył do kin poza Stanami Zjednoczonymi podzielony na dwa samodzielne filmy.
przeczytaj recenzję
Twórcy, nie podejmując próby skomplikowania postaci przez dodanie im jakiegoś poważnego wewnętrznego konfliktu, utrzymują je – przez cały bieg fabuły – w ramach emocji filmu stricte młodzieżowego.
przeczytaj recenzję
Głównym atutem filmu, poza oczywiście kształtami pięknej Halle, jest to, że nawet przy nikłym tempie akcji uczucie drobnej niepewności towarzyszy widzowi do jego ostatniej sceny.
przeczytaj recenzję
Narracja z offu, liczne zwolnienia i kolorystycznie identyczne do komiksowego tło to tylko jedne z niewielu skopiowanych z filmu Rodrigueza sztuczek. Lecz efekt tego jest równie piorunujący.
przeczytaj recenzję
Życie Barbary, bohaterki „Notatek o skandalu”, to równo ułożone na półce notesy, pełne pamiętnikowych zapisków z jej leniwo płynącego życia.
przeczytaj recenzję