Athena

6,5
Tragiczna śmierć młodego chłopca wywołuje na osiedlu Athena prawdziwą wojnę, w której kluczową rolę odgrywają starsi bracia ofiary.

Film młodszego z Gavrasów to sprawne kino akcji, pytanie, co z niego wynika 6

„Tam rządzą bezprawie, dilerzy i fundamentaliści” – taki komunikat płynie z radia. Przedmieścia we Francji zapłonęły jak za prezydenta Chiraca. Niewiele było potrzeba do odpalenia lontu. Wtedy poszło o zbyt dosłowną kuratelę państwa nad jego obywatelami. Tu w zasadzie idzie o to samo. Wypowiadający się polityk zawiera w swoim wystąpieniu coś z uproszczonych deklaracji Sarkozy’ego, kolejnego prezydenta republiki. Ten zna diagnozę, wie jakie podjąć kroki. Wkrótce obejmie urząd, ale po jego opuszczeniu problem nie ustanie. „Kto zabił Idira?” - to pytanie nurtuje najstarszego z braci, Abdela oraz młodszego Karima. Pierwszy jest funkcjonariuszem francuskiej policji. Na wieść o stracie brata wypowiada służbę w policji i staje na czele zrewoltowanej młodzieży. Porzucił mundur, choć temperament pozostał w nim ten sam.

Athena (2022) -

„Urządzę tu Sarajewo!” - ryczy któryś z braci. To nie ma znaczenia, który. Może jest to Karim, a może Abdel. Obaj są krewcy, dotąd byli po różnych stronach barykady. Jeden strzegł prawa, drugi nie wchodził w kolizję z kodeksami. Teraz mężczyźni znaleźli się na marginesie społecznym. Walczą z państwem, które zabiło im brata. Bardziej skrajny w swych decyzjach Karim włącza się w działalność regularnej bojówki. Ma tam posłuch. Abdel skażony służbą w policji obarczony jest anatemą w osiedlowym środowisku. Jako nawrócony może jednak liczyć na specjalne względy ziomków. Obaj bracia staną mimo to przeciw sobie, choć ich demonstracja skazana jest na niepowodzenie.

Romain Gavras, syn znanego ojca, podjął wątek, jaki tata zrealizował niemal trzydzieści lat wcześniej. Ekranizując „Małą apokalipsę” na podstawie powieści Tadeusza Konwickiego opisał Costa bezsilność człowieka w starciu z opresyjnym państwem. Syn kontynuuje niedokończoną przez ojca schedę. I tu, i tu szamocząca się jednostka nie ma wpływu na los ogółu. Abdel niby żyje w wolnym społeczeństwie, gdzie wyrażenie własnego zdania nie grozi więzieniem, a jednak widzi, że sam ma niewielki wpływ na losy ogółu.

Athena (2022) -

„Jesteś wojskową dziwką Francji!” - wrzeszczy do brata rozgorączkowany Karim. Tuż przed chwilą jego koledzy wyrzucili przez okno apartamentowca lodówkę. Zamieszki objęły dzielnice bogatych Francuzów. Lecąca lodówka nikogo nie zrani, wyrazi co najwyżej symboliczny gniew rzucających. Abdel jeszcze stoi w rozkroku. Niby opuścił państwową służbę, ale zdaje sobie sprawę, że walka z systemem wydaje się tylko jałową demonstracją.

Film młodszego z Gavrasów to sprawne kino akcji. Pytanie, co z niego wynika. O ile w kwestii budowania napięcia emocjonalnego oraz spiętrzenia sekwencji na planie Romain radzi sobie z naddatkiem, o tyle z ich uzasadnieniem i wyjaśnieniem intencji ma niemały problem. „Niepokoi mnie pana ton: albo my, albo oni” – podsumuje ktoś bezlitosny kurs Abdela. Ale taka jest logika wojny. Nie ma tu miejsca na sentymenty. Abdel sam jej się poddał, lecz finalnie wie, że to postanowienie i tak nic nie da. Ogrodnik pieli rabatki w rezydencji bogatego burgouise. To dobry kontrast wobec konfliktu, którego idei nikt z posiadaczy ogrodu nie zrozumie. A skoro strony tego sporu i tak zginą, celu fruwających koktajli Mołotowa ktokolwiek nie pojmie tym bardziej.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…