Twórca Alicji w krainie czarów Tim Burton przedstawia opowieść o chłopcu i jego psie Sparkym.
Kiedy ukochany czworonóg ginie, młody Victor wykorzystuje moce nauki, by przywrócić mu życie – z
zaledwie kilkoma drobnymi zmianami. Chłopak próbuje ukryć swoje „dzieło”, jednak okazuje się to
bardzo trudne. Całe miasteczko przekonuje się, że zyskanie „nowego życia” może być przerażające.
Swietny do polowy (na 8), bardzo fajne postaci. Za polowa, gdy przyszlo myslec o zakonczeniu, to postawiono na jatke – i wyszlo przewidywalnie i przecietnie.
8/10 – świetna pozycja dla fanów Burtona – Film jest świetny. Ciekawe postacie, muzyka, humor… mamy tu wszystkiego po trochu. Widzem docelowym na pewno nie są tu dzieci, choć sądzę, że i one dobrze by się tu bawiły. Polecam.
Czy dla dzieci? Raczej 12+. Młodsi mogliby się trochę wystraszyć. Nawet mnie ruszyła dziewczynka od kota, (nie pamiętam imienia postaci) te jej OOczy, brrr.
Mnie ten film nie ujął. Może taka mała wpadka…
5/10
Ale Burton, to Burton i go się po prostu uwielbia:)
Mnie się już bardziej podobała aktorska wersja z 1984. Nowsza jest bardziej rozbudowana, ale niekoniecznie ciekawsza. Flm niby nie trwa długo, a i tak momentami się nudziłem. Ani mnie nie śmieszył, ani mnie nie wzruszył. 5/10
Ten film jest jak jego czworonożny bohater – pozszywane ze skrawków monstrum, które mimo to biega i jest urocze, bo włożono w nie dużo serca.