Michael to filmowa opowieść o życiu i dziedzictwie jednego z najbardziej wpływowych artystów w historii. Film pokazuje historię Michaela Jacksona nie tylko przez pryzmat jego muzyki - od momentu, gdy został odkryty jako wokalista Jackson Five, aż po czasy, gdy stał się wizjonerem i dążył do tego, by zostać największym artystą rozrywkowym na świecie. Oprócz życia prywatnego, film przywołuje też jego najsłynniejsze występy z początków solowej kariery, dając widzom wyjątkową okazję, by zobaczyć Michaela Jacksona jak nigdy dotąd. To tutaj zaczyna się jego historia. W roli głównej występuje Jaafar Jackson w swoim debiucie filmowym, a towarzyszą mu Nia Long, Laura Harrier i Juliano Krue Valdi, a także Miles Teller oraz dwukrotnie nominowany do Oscara Colman Domingo. opis dystrybutora
Faktycznie dobra rola Jaafara Jacksona. Jednakże film wyraźnie odstaje od takiego "Bohemian Rhapsody". Całkiem sporo dłużyzn i rwanie wątków. Do tego finał kończący całość już na latach osiemdziesiątych, przy dwugodzinnym seansie. Muszę pochwalić bardzo trafny dobór utworów, zdecydowanie moje klimaty. Na tym zalety się kończą. Kino raczej dla fanów.
Moje zdanie jest podobne do @monikawawa – zbyt wielki szał jak na taki film. Choreograficznie super, jednak sam film w sobie to okrojony hołd dla Jacksona artysty i… nic poza tym. Mam wrażenie jednak, że film jest głównie przeznaczony dla młodszego pokolenia, które przez seans może zapoznać się jako tako z legendą, a nie dla starszych, wieloletnich fanów.
Ma Pani rację – to nie jest tragiczny film, ale do rewelacji "Michaelowi" zdecydowanie daleko. Aczkolwiek zawsze bardzo miło posłuchać jego ponadczasowych i doskonale brzmiących utworów, takich jak "Bad". A Mike Myers coś lubi biograficzne filmy, skoro pojawił się zarówno w "Bohemian Rhapsody", jak i "Michaelu".
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Jako fanka MJ jestem rozczarowana tym filmem. Okrojona biografia w lukrowanej formie posypana paroma piosenkami. Obejrzalam, nie polecam ani nie odradzam. Na tle tylu wspaniałych filmow biograficznych ten wypadl marnie. Michael zasluguje na cos duzo lepszego niz taki nijaki film.