Animacja podąża za Stevie i jej bratem Elliotem, którzy podróżują do absurdalnego krajobrazu ich własnych snów. Jeśli rodzeństwo wytrzyma sarkastyczną wypchaną żyrafę, zombi-śniadaniowe jedzenie i królową koszmarów, Sandman spełni ich ostateczne marzenie… idealną rodzinę.
To taki Pixar na pół gwizdka - od jakości animacji, przez fabułę, ścieżkę dźwiękową, humor, na warstwie emocjonalnej kończąc. Ujdzie, ale raczej nie polecam.
przeczytaj recenzję