Krótka historia człowieka zmierzającego, wydawałoby się, w świadomie obranym kierunku i konkretnym celu, przez tajemniczą, wyludnioną, niepokojąco bezdźwięczną i statyczną okolicę. Budząc się o poranku na pustyni, bohater rozpoczyna wędrówkę dobrze sobie znaną drogą. Kiedy słońce chowa się za horyzontem, trafia w końcu do miejsca, które wydaje się być jego domem. Film budzi skojarzenia ze sceną snu z Tam, gdzie rosną poziomkiIngmara Bergmana czy z filmem WrógDenisa Villeneuve'a, pozostawiając widza z pytaniem o znaczenie zdającej się doskonale zapętlać historii.