Rodzeństwo – Ellie i Jimmy – jadąc Mullholland Drive, uczestniczy w wypadku samochodowym. Próbując pomóc ciężko rannej kobiecie, zostają zaatakowani i pokaleczeni przez nieznane zwierzę. Szybko okazuje się, że był to wilkołak, a oni – gdy nadejdzie kolejna pełnia – zmienią również zmienią się w krwiożercze bestie. Chyba że wcześniej znajdą i zabiją wilkołaka, który ich zaatakował.
Włos się jeży na głowie. Bynajmniej nie ze strachu. Zęby zgrzytają. Na pewno nie z przerażenia. Po 97 minutach seansu pozostaje jedno pytanie: Co ugryzło Wesa Cravena, że nakręcił „Przeklętą”?
przeczytaj recenzję