Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

"Bait" to serial z ambicjami i momentami przebłysków, ale ostatecznie niespełniony. Jest on zdecydowanie bardziej interesujący jako pomysł niż jako gotowe dzieło. 6

Serial "Bait" próbuje ustawić się w wygodnej, ale ryzykownej pozycji. Chce być jednocześnie satyrą na przemysł rozrywkowy, ale także intymnym portretem tożsamości brytyjsko-pakistańskiej. Ambicja jest tu wyraźna, jednak problem w tym, że równie wyraźne są pęknięcia w konstrukcji tej historii oraz sposobu w jaki ją przedstawiają twórcy.

Punktem wyjścia jest historia bohatera granego przez Riza Ahmeda, który funkcjonuje na styku dwóch światów - show-biznesu i własnego zaplecza kulturowego oraz rodzinnego. Próbuje odnaleźć się w branży, która jednocześnie go potrzebuje i marginalizuje, balansując między ambicją a frustracją. Kiedy na horyzoncie pojawia się możliwość zostania nowym Jamesem Bondem, bohater musi podjąć wiele ważnych decyzji.

Narracja serii zahacza o kwestie sławy, stereotypów, presji reprezentacji i osobistych porażek. "Bait" brzmi, jak materiał na błyskotliwą i zarazem gorzką satyrę. I momentami rzeczywiście nią jest, zwłaszcza w scenach, które celują w mechanikę branży i absurd oczekiwań wobec reprezentantów mniejszości. Problem polega na tym, że serial nie potrafi zdecydować, czy chce być kąśliwy, czy może terapeutyczny.

Pod względem reżyserii "Bait" jest projektem świadomym swojej formy. Widać dbałość o detale wizualne, gdzie pojawiają się dłuższe ujęcia, momenty formalnej dyscypliny, a także dobrze wykorzystana przestrzeń miejskiego Londynu. To nie jest produkcja robiona na autopilocie i widać, że jest w tym wszystkim jakiś pomysł oraz myśl przewodnia. Jednocześnie decyzje tonalne sprawiają wrażenie niespójnych. Serial co chwilę zmienia tryb z lekkiej i niemalże ironicznej obserwacji, w ciężki dramat psychologiczny. Te przejścia nie zawsze są płynne i raczej przypominają nagłe skręty kierownicą (a takie małe nawiązania do jednego z członków familii głównego bohatera, który prowadzi firmę przewozową), które wytrącają widza z rytmu.

Mam nieodparte wrażenie, że największą zaletą (pomysł wyjściowy), ale jednocześnie wadą serialu "Bait" jest scenariusz. Dialogi bywają trafne i ostre, ale zbyt często jest ich zbyt wiele przez co postacie mówią dużo, lecz niekoniecznie ciekawie. Zamiast budować napięcie, sceny potrafią się rozciągać przez co tracą dramaturgiczny ciężar.

Kolejny element, który był dla mnie bardzo irytujący to postać grana przez Riza Ahmeda. Główny bohater to postać trudna do polubienia, co samo w sobie nie jest wadą, jednak serial nie daje wystarczających powodów, aby się nim przejąć. Jego frustracje i porażki są przedstawione w sposób, który momentami ociera się o autoperswazję, a nie analizę. Konflikty, zamiast wynikać z konkretnych sytuacji, często wydają się konstruowane pod tezę. Finalnie efekt jest taki, że trudno zaangażować się emocjonalnie, nawet jeśli tematyka jest istotna.

Tak jak wspomniałem problematyczny jest też ton serialu. "Bait" chce być jednocześnie zabawny i gorzki, ale humor rzadko trafia w punkt. Jeśli już się pojawia, ma charakter raczej sytuacyjny niż wynikający z dialogu czy konstrukcji sceny. W wielu momentach serial wydaje się bardziej smutny niż zabawny, co nie musi być wadą, o ile byłoby konsekwentne. Tu jednak konsekwencji brakuje. Serial raz próbuje być satyrą, raz dramatem psychologicznym, a innym razem czymś na kształt osobistego eseju. Te warstwy nie składają się w spójną całość.

Podsumowując. Na plus należy zapisać autentyczność tła kulturowego - relacje rodzinne, niuanse społeczne i codzienność bohaterów są wiarygodne i wyraźnie przemyślane. To jeden z elementów, który faktycznie wyróżnia produkcję. Na minus, brak rytmu narracyjnego, przeciążenie dialogami i tonalna niekonsekwencja. Serial ma wszystkie składniki na coś świeżego, ale nie potrafi ich odpowiednio zbalansować. Najbardziej paradoksalne jest to, że projekt oparty na tak silnym głosie autorskim sprawia momentami wrażenie wewnętrznie zagubionego. "Bait" to serial z ambicjami i momentami przebłysków, ale ostatecznie niespełniony. Jest on zdecydowanie bardziej interesujący jako pomysł niż jako gotowe dzieło.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…