Laleczka Chucky 7.1

Umierający seryjny morderca przekazuje swą duszę niewinnie wyglądającej zabawce - laleczce Chucky. Na swoje 6 urodziny Andy Barclay dostaje wspaniałą zabawkę - lalkę, która ma być jego przyjacielem. Wkrótce okazuje się, że Chucky żyje i pała żądzą mordu. Nikt nie wierzy małemu Andy'emu, że za brutalne zabójstwa odpowiedzialna jest lalka. Zamieszkujący lalkę duch chce zawładnąć duszą człowieka - niewinnego, małego Andy'ego.

Recenzje

Śmierć czyha nawet pod postacią niewinnej zabawki... 10
  • 2009-07-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Nie ma chyba na świecie wielbiciela filmów grozy, który nie wiedziałby o istnieniu „Laleczki Chucky”. Przez wielu, produkcja ta jest wymieniana tuż obok tak wybitnych dzieł jak Teksańska masakra piłą mechaniczną, Piątek trzynastego, czy też Koszmar z ulicy Wiązów. Ja sam stawiam ją gdzieś w pierwszej piątce ulubionych horrorów. Trzeba sobie zatem odpowiedzieć na pytanie, które wręcz samo się nasuwa: co czyni obraz Toma Hollanda tak wyjątkowym?

Moim zdaniem chodzi przede wszystkim o genialne połączenie czegoś, co już od dziecka wzbudza w nas miłe uczucia i sympatię, z tym co przeraża. Mówiąc wprost – zabawki z oprawcą. Jest to bardzo ciekawe połączenie dobra ze złem, bowiem chyba nikt nigdy nie pomyślał, że niewinna rzecz, zwłaszcza upragniona lalka, może nam wyrządzić krzywdę. To samo ma się do dziecka, które mówi nam, że ono niczego nie zrobiło, zrzucając winę na zwykły przedmiot. Każdy normalny rodzic od razu pomyśli, że to wyimaginowana bajeczka, dzięki której pociecha chce uniknąć kary. Owa kompilacja została świetnie wykorzystana przez autora recenzowanego filmu, dając widzowi, przykuwający wzrok, obraz.

Skupiając się na jakości wykonania całej produkcji, należy wspomnieć przede wszystkim o ciekawych zdjęciach. Zdecydowanie przypadły mi do gustu ujęcia kamery, dające widzowi możliwość patrzenia oczyma tytułowej lalki. Nie jest to na pewno jakieś nowatorskie podejście, ale pozwala jeszcze lepiej wczuć się w klimat filmu. Ponadto reżyser uniknął męczenia się z efektami specjalnymi, które zapewne dzisiaj, nie cieszyłyby oka, wzbudzając raczej uśmiech niż przerażenie. W dobie tak zaawansowanej techniki, sztucznie wyglądająca, żywa lalka by nas pewnie śmieszyła.

Na pochwałę zasługują także aktorzy. Nie są oni bardzo znanymi postaciami w świecie show biznesu, a jednak wczuli się w swoje role i zagrali przekonująco. Irytowało mnie tylko ciągłe potykanie się o wszystko i przewracanie Andiego, choć to jest już czepianie się na siłę drobnych szczegółów.

Sama postać Chuckiego jest wprost idealna. Przyjaźnie wyglądająca zabawka o nazwie „dobry chłopiec”, zabija wszystkich, którzy staną na jej drodze, rzucając przy tym licznymi wulgaryzmami i często zabawnymi tekstami. Tak mocnego kontrastu nie da się zapomnieć.

Podsumowując, kultowa już produkcja, zdecydowanie zasługuje na uwagę, zarówno fanów horrorów, jak i zwykłych miłośników kina. Mogę śmiało zapewnić każdego, że nie zawiedzie się na owym obrazie i być może, kiedyś będzie do niego z przyjemnością wracał.

4 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie