Czarny cadillac 2009

Dolan's Cadillac

Tom Robinson (Wes Bentley) jest spokojnym i uczciwym nauczycielem. Jego świat zostaje wywrócony do góry nogami gdy jego żona Elizabeth (Emmanuelle Vaugier) przypadkowo staje się świadkiem morderstwa, a wkrótce potem ginie z ręki Jimma Dolana (Christian Slater), najbardziej bezwzględnego i nietykalnego szef mafii z Las Vegas.… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Christian Slater
jako Jimmy Dolan
Emmanuelle Vaugier
jako Elizabeth
Wes Bentley
jako Robinson
Greg Bryk
jako Szef
Al Sapienza
jako Michael Fletcher
Amy Matysio
jako Sonja
Darla Biccum
jako Reba
Simon Chin
jako Alex
Sharmaine Yeoh
jako Betty
Melany Burant
jako Dziewczyna
Robert Benz
jako Szeryf Bob

Fabuła

Tom Robinson (Wes Bentley) jest spokojnym i uczciwym nauczycielem. Jego świat zostaje wywrócony do góry nogami gdy jego żona Elizabeth (Emmanuelle Vaugier) przypadkowo staje się świadkiem morderstwa, a wkrótce potem ginie z ręki Jimma Dolana (Christian Slater), najbardziej bezwzględnego i nietykalnego szef mafii z Las Vegas. Nawiedzany przez ducha żony, Robinson poprzysięga zemstę na znienawidzonym gangsterze. Marcin_Moszyk

Gatunek
Thriller, Kryminał

Szczegóły

Premiera
2009-07-01 (świat), 2011-01-14 (dvd)
Kraj produkcji
Wielka Brytania, Kanada
Czas trwania
105 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Po raz kolejny beznadziejna ekranizacja Kinga 3
  • 2010-07-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Pamiętam jak dziś dzień kiedy kupiłem sobie zbiór opowiadań Stephena Kinga "Marzenia i koszmary". Pierwszym utworem był właśnie "Cadillac Dolana". I pamiętam jak po przeczytaniu tego opowiadania pierwszą myślą jaka mi przyszła do głowy była "To idealny materiał na świetny film!". Więc kiedy usłyszałem, że ktoś się bierze za ekranizację nie ukrywałem radości, mimo że z przenoszeniem Kinga na ekran różnie bywa. Raz są to świetne filmy a czasem totalne dno które trafia od razu na DVD. Problem też polega na tym, że co innego zekranizować 600 stronicową książkę a co innego opowiadanie które ma tych stron np. 50. W przypadku powieści fabuła jest niejednokrotnie skracana żeby zmieścić wszystko w 2 godzinny film. W przypadku opowiadań jest wręcz przeciwnie – scenarzyści często dodają coś od siebie do gotowego utworu i bywa że wyobraźnia zbytnio ich ponosi. Jednak w przypadku "Dolan’s Cadillac" nie powinno być żadnego problemu – wystarczyło tylko odpowiednio przenieść słowa Kinga na taśmę filmową. Niestety nie udało się.

Po pierwsze twórcy posypali się już przy obsadzie – ani Wes Bentley, ani już tym bardziej Christian Slater w ogóle nie pasują do odtwarzanych przez siebie postaci. W żadnym stopniu nie przypominają wizualnie tych wymyślonych przez Kinga co jeszcze nie jest najgorsze. Po prostu źle grają – Christian Slater jest żałosny w ostatnich minutach filmu a Wes Bentley ma ciągle minę która mu została z "Ghostridera". Opowiadanie "Cadillac Dolana" miało świetnie zbudowany psychologizm postaci – w filmie niczego takiego nie zobaczymy. Przyszli, zagrali, wzięli kasę i tyle.

Po drugie czas filmu – 85 min. filmu a spokojnie można było zrobić film przynajmniej z 20 min. dłuższy. Pokazać gniew i załamanie bohatera po stracie żony, determinację z jaką pracował przy remoncie autostrady. Można było te wątki dłużej pociągnąć i zbudować napięcie, które wybucha w odpowiednim momencie.

Po trzecie sama fabuła – akcja opowiadania miała miejsce jakieś 20 czy 30 lat temu. Scenarzyści natomiast przenieśli ją do czasów dzisiejszych. Dolan nie jeździ szarym Cadillakiem De Ville tylko nowoczesnym gangsterskim SUV’em. W sumie w takim przystosowaniu fabuły do naszych realiów nie ma jeszcze nic złego jeśli zachowuję się klimat historii. A nie pozostał po nim nawet najmniejszy ślad. Czytając nie chciałem żeby opowiadanie się skończyło. Oglądając zerkałem na zegarek bo film po prostu nudził.

Podsumowując kto nie czytał tego odsyłam do lektury. Później ewentualnie można film obejrzeć dla porównania. Dla tych którzy nie czytali i nie chcą tego zrobić film będzie zabiciem 85 minut nudy w deszczowe popołudnie i szybko zostanie zapomniany.

1 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 3

Avatar square 200x200

TCksp 2009-11-19 6

Bez rewelacji – Obejrzałem, ale jako po ekranizacji S. Kinga spodziewałem się czegoś lepszego, bardziej emocjonującego..i niestety jestem rozczarowany.

ALVAREZ 2009-08-30

BARDZO SŁABO – Totalne rozczarowanie.Czytałem jakiś czas temu opowiadanie Kinga i spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.A to coś to porażka jakich mało.Film pod każdym względem słaby,nawet Slater niezbyt przekonywująco.Ktoś za wszelką cenę i na szybko chciał zrobić z tego film,a wyszło coś co ciężko nazwać filmem.

juskowiak 2009-07-22

Kiepski. - To ekranizacja opowiadania Kinga, więc liczyłem na cos interesujacego. Film jest po prostu cienki. Razi absurdalnosc, nie jest interesujacy, ani straszny…
na plus finalowa scena i rola msciciela.

4/10

Współtworzą