Futurystyczna wizja miłości oraz buntu mieszkańców przeciw totalitarnemu państwu.
Nieśmiertelność jest bardzo łatwa do osiągnięcia. Wystarczy nie umierać - Woody Allen.

Pierwsza dystopia kina: Jak Fritz Lang wymyślił przyszłość. 8

Kiedy Fritz Lang wypuścił Metropolis na ekrany w 1927 roku, publiczność i krytycy byli oszołomieni, ale i skonsternowani. Dziś, patrząc na ten film z perspektywy 2026 roku, widzimy w nim nie tylko zabytek kina, ale przerażająco trafną analizę mechanizmów władzy i postępu technicznego.

Metropolis (1927) - Alfred Abel, Brigitte Helm, Rudolf Klein-Rogge

Metropolis (1927) - Alfred Abel, Brigitte Helm, Rudolf Klein-Rogge

To, co w Metropolis uderza najbardziej, to warstwa wizualna. Lang, będący z wykształcenia architektem, stworzył miasto, które do dziś definiuje naszą wyobraźnię o dystopii. Monumentalne wieżowce, podniebne autostrady i mroczne, geometryczne podziemia tworzą przestrzeń, która zapiera dech w piersiach. Scena z „Maszyną-Molechem”, która pożera robotników, to jeden z najpotężniejszych obrazów w historii kina, doskonale oddający lęk przed industrializacją.

Metropolis (1927) - Alfred Abel, Rudolf Klein-Rogge, Brigitte Helm

Efekty specjalne, mimo braku CGI, są majstersztykiem. Zastosowanie luster (proces Schüfftana) i wielokrotnej ekspozycji pozwoliło stworzyć świat, który wydaje się namacalny. Kultowy robot – Maschinenmensch – do dziś pozostaje ikoną designu, będąc bezpośrednim pierwowzorem dla C-3PO z Gwiezdnych Wojen.

Metropolis (1927) - Alfred Abel, Rudolf Klein-Rogge, Brigitte Helm

Metropolis (1927) - Heinrich George, Gustav Fröhlich

Fabuła filmu, oparta na scenariuszu Thei von Harbou, operuje prostymi, niemal biblijnymi symbolami. Mamy tu walkę klas, wieżę Babel i postać Marii, która pełni rolę świeckiej świętej. Choć niektórzy krytycy zarzucali filmowi naiwność polityczną, to przesłanie o „sercu jako mediatorze” między elitą (rozumem) a pracownikami (rękami) ma w sobie uniwersalną siłę.

Metropolis (1927) - Gustav Fröhlich, Brigitte Helm

Niezwykła jest również gra aktorska Brigitte Helm. Jej podwójna rola – eterycznej Marii i demonicznego, uwodzicielskiego robota – to pokaz aktorskiego kunsztu. Scena tańca robota w klubie dla elit do dziś epatuje niepokojącą energią i zmysłowością.

Metropolis (1927) - Brigitte Helm, Horst von Harbou

Metropolis to film-instytucja. Każdy kadr jest tu przemyślany, a każda scena niesie ładunek emocjonalny wzmocniony przez ekspresjonistyczną grę świateł i cieni. To nie tylko kino science-fiction; to filozoficzny traktat o dehumanizacji i potrzebie empatii w świecie zdominowanym przez technologię.

Metropolis (1927) - Brigitte Helm, Heinrich George

Film to pozycja obowiązkowa dla każdego kinofila. Choć tempo niemej produkcji może być dla współczesnego widza wyzwaniem, nagrodą jest obcowanie z czystym geniuszem wizualnym. To film, który nie tylko przewidział wygląd przyszłości, ale też zdiagnozował problemy, z którymi mierzymy się do dziś.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 12
YanYool99 4

Wspaniałe efekty i niesamowita scenografia, ale to wszystko. Za dużo plot twistów na siłę i kombinowania z fabułą, za dużo komplikacji i wychodzi z tego papka.

dawidek98 YanYool99 9

@YanYool99 Wracaj oglądać Nietykalnych – tam nie musisz wysilać mózgownicy i masz wszystko podane na tacy.

Mrozikos667 9

Rozkręca się powoli, ale gdy już to czyni – czary, panie, czary. Triumf scenografa i operatora, ale nade wszystko – wielkiej wizji. A, i jeszcze megabudżetu.

Yasha 10

Niezły film – chyba pierwszy w historii S-F.
Warto zobaczyć, choć nieco nużący dramatyzmem i egzaltacją typową dla niemieckiego ekspresjonizmu :-)

Hsi_Nao Yasha

> Yasha o 2007-01-14 15:43:26 napisał:
>
> chyba pierwszy w historii S-F.

pierwsza była Radziecka Aelita :D

Darth_Artur Yasha 8

Pierwsza była "Podróż na księżyc" :-p
A Metropolis fajne, chociaż długo sie zbierałem żeby obejrzeć.

Hsi_Nao Yasha

też prawda :-P
choć Aelita była pierwszym długometrażowym filmem sci-fi w światowej kinematografii.

Kothbiro Yasha 9

Ja też ładnych kilka lat zabierałem się za obejrzenie "Metropolis", ale niedawno postanowiłem nadrobić braki w klasyce. Dla mnie film rewelacyjny. Nie spodziewałem się tak rozwiniętej struktury fabularnej i symboliki filmu – myślałem raczej o obrazie prostym i nastawionym na fenomenalne jak na 27 rok efekty. No i świetna Brigitte Helm (w szczególności jako maszyna). :)

Penny_Lane Yasha 10

Najcudowniejsza jest Futura, od kiedy ona jest na ekranie, nie ma nic nudnego :)

Yasha Yasha 10

Odkąd Abel Korzeniowski dopisał nową partyturę to film zyskał na popularności – nie podoba mnie się ta jego muzyka, choć inni są zwykle zachwyceni.

dawidek98 9

Kamień milowy w historii kina fantastycznonaukowego. Uważam osobiście, że Fritz Lang stanął na wysokości zadania i dał nam świetny pokaz efektów specjalnych i ukazanie miasta przyszłości. Robi dużo większe wrażenie, aniżeli Transformery czy inne Avengersy. Bo tutaj trzeba pomyśleć, a nie zaliczyć i do spania czy tam w tle sobie leci, nie. Maria, Joh i Freder Freddersonowie to najlepsze i najbardziej wyraziste postacie w całym filmie. Odkryłem też, że fragmenty tego cudownego obrazu były wykorzystane w teledysku do piosenki zespołu Queen o tytule "Radio Ga Ga".

wazka16 8

"Między umysłem i rękami pośredniczy serce". B.d. zrobiony; o bezmyślnej,głupiej masie ludzkiej.Jedyny minus to brak psychologii w ekspresjonistycznym filmie.

Więcej informacji

Proszę czekać…