Mieszkańcy sennego miasteczka Riverton w stanie Massachusetts nigdy nie zapomnieli tragicznych morderstw sprzed lat dokonanych przez psychopatę nazwanego później Rozpruwaczem z Riverton. Wokół jego postaci narosła legenda, głosząca, że był seryjnym zabójcą z rozszczepieniem osobowości. Psychopata ma kiedyś powrócić by zabić siedmioro dzieci urodzonych w noc jego śmierci. Dlaczego? Podobno miał siedem osobowości, z których tylko jedna należała do mordercy, a pozostałe wołały o pomoc. Kiedy został postrzelony, umarła każda z nich. Tylko czy on rzeczywiście zginął? Przez lata legenda była tylko ekscytującą rozrywką dla dzieciaków. Niespodziewanie, w dniu 16 urodzin Siódemki z Riverton, nieznany napastnik zaczął kolejno mordować jej członków. Czy ktoś z Siódemki z Riverton jest wcieleniem Rozpruwacza? A może psychopata nie umarł, lecz przeżył wypadek karetki? Zwłok nigdy nie odnaleziono, a policja uważa, że może to być logiczne wytłumaczenie zabójstw. Zagadkę rozwikła jeden z Siódemki, Adam "Robal" Hellerman (Max Thieriot). To zwykły, wrażliwy chłopak, który podobnie jak inne dzieciaki dorastał słuchając opowieści o Rozpruwaczu. Od pozostałych odróżniało go jednak to, że od wczesnego dzieciństwa cierpiał z powodu nawiedzających go nocnych koszmarów i migren. Adam czuje, że może ocalić przyjaciół przed potworem, który powrócił we własnym lub cudzym wcieleniu. Będzie musiał stawić czoła złu, które nie spocznie, póki nie dokona zaprzysiężonej zemsty. opis dystrybutora
minus 10 na 10 – Totalna kpina z widza, najgorszy film Cravena przy którym "Wampir w Brooklynie" i "Przeklęta" to arcydzieła sztuki filmowej. Fatalny to słowo które najlepiej oddaje ten obraz i każdy jego element, od aktorstwa, przez reżyserię, scenariusz, montaż i dialogi. Pozwolę sobie przytoczyć jeden z tego śmiertelnie poważnego filmu, to rozmowa między bohaterami tego dzieła czyli Bugiem i Alexem:
Bug: Jestem twoją tresowaną małpą Alex?
Alex: Zabijałeś ludzi Bug?
Bug: Nie pamiętam
Alex: A ja nie pamiętam żebym kupował Ci banany
Bug: Zaraz wracam
Film jest też pełen niezamierzenie śmiesznych scen, jak np wtedy gdy nasz morderczy żul słyszy hałas tuż przed swoim kolejnym morderczym aktem i przestraszony ucieka po schodach na górę. No i uważajcie gdy będziecie otwierać szafę w swoim domu, zawsze może z niej wyskoczyć wrzeszczący murzyn z absurdalnym wytłumaczeniem. I to właściwie jedyne z tego filmu co pozostawia w widzu niepokój…
Omijać z daleka!
wczoraj oglądałem. niestety muszę przyznać rację. Craven od dłuższego czasu nie radzi sobie w gatuku, który jest jego "konikiem". niestety to samo spotka lo mojego ulubionego reżysera filmów grozy Johna Carpentera. aż się wierzyć nie chce.
ale zawsze będą pamiętani za swoje wcześniejsze dokonania.
nie mniej film bardzo słaby. 2/10
moim zdaniem film był świetny wes craven wrócił do źródeł prawdziwego horroru – film jest bardzo klimatyczny, oczywiście można było dolać więcej smoły itd. ale jakości horroru nie powinno się mierzyć hektolitrami ekranowej krwi. Jeśli ktoś jeszcze filmu nie widział, a chciałby- to jest już dostępny w vod telewizji N wraz z innymi nowościami, oczywiście w jakości HD
Pozostałe
3/10 – WTF? – Wes Craven tym filmem wbija sobie gwóźdź do trumny. Bez kitu jest to tak słabe i bez jakiejkolwiek logiki, że szkoda czasu na pisanie tej opinii. Drogi widzu, jeśli kiedykolwiek bedziesz miał dylemat czy obejrzeć ten film czy podciąć sobie żyły łyżką, nie zastanawiaj się 2 razy i sięgaj po łyżkę…