Chris Kelvin leci na stację kosmiczną nad planetą Solaris, aby zbadać dziwne zachowanie załogi. Na miejscu spotyka zmaterializowaną, zmarłą żonę i mierzy się z bolesnymi wspomnieniami.
Czytałem książkę. Nie łudźmy się. Trudno zrobić idealną adaptację na jej podstawie uwzględniając, że wcześniej był już film Tarkowskiego. Nie czepiam się tego filmu i uważam, że warto poświęcić mu czas choćby ze względu na to, że jest to jakby nie patrzeć dzieło na podstawie książki Stanisława Lema.
7/10 – Moim zdaniem dobry fim. Warto go obejrzeć, a ja chyba przeczytam jeszcze książkę, bo szczerze mówiąc wciągnął mnie film i chce zobaczyć jak wyglądała wizja pisarza.
Czytałem książkę. Nie łudźmy się. Trudno zrobić idealną adaptację na jej podstawie uwzględniając, że wcześniej był już film Tarkowskiego. Nie czepiam się tego filmu i uważam, że warto poświęcić mu czas choćby ze względu na to, że jest to jakby nie patrzeć dzieło na podstawie książki Stanisława Lema.