Kwiaty dla babci 2007

Halmae Ggoch

Młody koreański filmowiec (Jeong-hyun Mun) postanawia za namową matki nakręcić film o historii swojej rodziny. Wkrótce okazuje się, że dotychczas niewiele o niej wiedział, a rany zadane społeczeństwu przez wojnę koreańską są głębsze niż się to na pozór wydaje.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kyeong-sun Na
jako Ona sama

Fabuła

Jak opowiada sam reżyser, Mun Jeong-hyun: „Mój stryjeczny dziadek zmarł kilka lat temu. Ponieważ zapisał się w moich wspomnieniach jako przerażający, chory umysłowo człowiek, pomyślałem, że dla wszystkich będzie lepiej, że umarł. Pewnego dnia przypadkiem natknąłem się na stos pamiętników i dzienników, które spisał w ciągu kilkudziesięciu lat. Co dziwne, pamiętniki zawierały opis jego ciągłych wizyt w kościele. Wkrótce dowiedziałem się, że choroba umysłowa dziadka była wynikiem ataku policyjnego tuż przed wojną koreańską, i że on i jego rodzina wiele wycierpieli w ciągu swego życia. Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, że przez miasto rodzinne mojej matki biegnie droga, która dzieli je na część północną i południową, i że nosi ono głębokie rany od ponad pół wieku. Uderzyło mnie jego podobieństwo do tragedii całego półwyspu koreańskiego i poczułem, że muszę utrwalić na filmie historię tego miasta i mojej rodziny.” opis dystrybutora

Gatunek
Dokumentalny
Słowa kluczowe
relacja rodzinna, historia rodziny, wojna koreańska

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-10 (świat)
Kraj produkcji
Korea Południowa
Inne tytuły
Tear Drops (Korea Południowa) (tytuł festiwalowy)
할매꽃 (Korea Południowa) (alternatywna pisownia)
Grandmother's Flower (tytuł międzynarodowy)
Halmae Kkot (Korea Południowa) (alternatywna pisownia)
Czas trwania
89 minut

Recenzje

Poruszający dokument, jednak bardzo statyczny, więc niektórych może znudzić. Ja polecam. 7
  • 2018-05-14
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Poruszający dokument

Młody koreański filmowiec (Jeong-hyun Mun) postanawia za namową matki nakręcić film o historii swojej rodziny. Wkrótce okaże się, że dotychczas niewiele o niej wiedział, a rany zadane społeczeństwu przez wojnę koreańską były głębsze niż się to na pozór wydaje.

Ideologiczny spór komunizmu z kapitalizmem przerodził się w krwawą wojnę domową, w której nie tylko sąsiad występował przeciwko sąsiadowi, ale walka idei potrafiła kończyć się krwawo nawet w obrębie jednej rodziny. Gdy młody filmowiec zaczyna drążyć temat, przekonuje się, że podziały nadal istnieją, a ludzie o poglądach lewicowych nie zatracili ich pomimo strachu przed agresją Północy, przepisów o bezpieczeństwie narodowym i powszechnej indoktrynacji prowadzonej przez państwo. Potrafią nawet kibicować północnokoreańskim próbom nuklearnym, bo są dumni, że "nasi pokazali imperialistom".

Historia przedstawiona przez reżysera rozwija się dosyć wolno i na początku może lekko znużyć, ale wraz z odsłanianiem kolejnych warstw zadawnionych konfliktów, urazów i frustracji coraz bardziej wciąga i nikogo nie powinna pozostawić obojętnym. Ten świetny dokument powinni obowiązkowo obejrzeć wszyscy ogarnięci ślepą żądzą rozliczania grzechów przeszłości. Pokazuje on dobitnie, że w konfliktach ideologicznych każdy ma swoje racje, a świat nie jest tak czarno-biały, jakim niektórzy chcieliby go widzieć. A dochodzenie przez skrzywdzonych sprawiedliwości po latach nie przyniosłoby żadnej wymiernej korzyści nikomu. Także rozliczającym.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą