Skąd wiesz? 2010

How Do You Know

Film pokazuje historię Lisy Jorgenson (Reese Witherspoon) byłej atletki, która ma 27 lat i poczucie, że jej najlepsze czasy już minęły. Właśnie w tym momencie, bohaterka znajduje się w środku trójkąta miłosnego, gdy mężczyzna z korporacji zaczyna konkurować z obecnym adoratorem Lisy, koszykarzem.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 28 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Paul Rudd
jako George
Jack Nicholson
jako Charles
Owen Wilson
jako Manny
Kathryn Hahn
jako Annie
Andrew Wilson
jako Miotacz w drużynie bejsbolowej
Molly Price
jako Sally
Yuki Matsuzaki
jako Tori
Shelley Conn
jako Terry
Daniel Benzali
jako Tower

Fabuła

Film pokazuje historię Lisy Jorgenson (Reese Witherspoon) byłej atletki, która ma 27 lat i poczucie, że jej najlepsze czasy już minęły. Właśnie w tym momencie, bohaterka znajduje się w środku trójkąta miłosnego, gdy mężczyzna z korporacji zaczyna konkurować z obecnym adoratorem Lisy, koszykarzem. nathalie

Gatunek
Dramat, Komedia, Romans
Słowa kluczowe
trójkąt miłosny, baseball

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-03-11 (kino), 2010-12-17 (świat), 2011-09-05 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Everything You've Got (USA) (tytuł roboczy)
How Do You Know? (USA) (tytuł roboczy)
Untitled James L. Brooks Project (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
116 minut
Budżet
120 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Błogosławieni żyjący w niewiedzy 2
  • 2011-04-08
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Są produkcje, które zapadają w pamięć na lata. Istnieją również filmy działające lepiej niż jakikolwiek środek usypiający. Bywają wreszcie i takie, przy których w kasie kina – obok zakupionego biletu – powinno dodawać się środki na uspokojenie. Skąd wiesz? można bez przeszkód zaliczyć do tej trzeciej kategorii.

Kochający szufladki dystrybutorzy określają film Jamesa L. Brooksa jako mieszankę komedii, romansu i dramatu. Mówi się, że papier przyjmie wszystko, jak jednak wygląda rzeczywistość? Jako opowieść romantyczna Skąd wiesz? składa się z wałkowanych po wielokroć schematów. To nie jest zarzut, pod warunkiem, że reżyser umie nimi operować - w tym filmie zaś Brooks zdecydowanie nie potrafi tego zrobić. Mamy więc klasyczny trójkąt: infantylnego księcia z bajki (bardzo dobry i ekspresywny Owen Wilson), skontrastowanego z inteligentnym, choć nieco znerwicowanym biznesmenem (idealny do tej Paul Rudd) oskarżonym o oszustwo finansowe, między nimi zaś znajduje się była sportsmenka (nieprzekonująca i pozbawiona uroku Reese Witherspoon), której zachowanie przywodzi na myśl permanentny PMS. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kompletny brak jakiejkolwiek chemii między postaciami. Kłótnie Lisy z Matty’m czy rozmowy w mieszkaniu George’a nie mają w sobie żadnego napięcia emocjonalnego, wydają się wystudiowane i w pewien sposób sztuczne,; bohaterka krąży między mężczyznami, ale trudno znaleźć jakikolwiek racjonalny powód jej działań – nawet argument o chęci łamania schematów i rozbijania oczywistości wydaje się mało przekonujący. Ale i to byłoby do przełknięcia, gdyby reżyser obudował wątek miłosny dodatkowymi epizodami. Tymczasem nic z tego: problemy Lisy związane z drużyną są zredukowane do minimum, a konflikt George’a z ojcem-krętaczem (słabiutki Jack Nicholson, grający zupełnie bez przekonania) wydaje się dodany na siłę.

Nie lepiej jest z warstwą komediową. Zdarzały się momentami ciekawe, a nawet inteligentne dialogi (lubię scenę, w której Annie przychodzi do George’a i wywiązuje się rozmowa o łodzi na wzburzonym morzu), ale tonęły w zalewie chwytów znanych z innych komedii romantycznych. Scena w szpitalu z nieodłącznym, rzewnym monologiem świeżo upieczonego ojca i problemami z kamerą; żarty z rozmiarów kobiecego bagażu; nadgorliwość amerykańskiej komunikacji miejskiej; kolejne wyprowadzki Lisy z domu, no i nieodłączna (choć ciekawie zaaranżowana) scena w gabinecie psychoanalityka – widzieliśmy to już wielokrotnie w różnych konfiguracjach. Wariant zaproponowany w Skąd wiesz? nie wyróżnia się na tym tle niczym szczególnym – ot, kawał z brodą. Śmieszny za pierwszym i piątym razem, ale potem już tylko nuży. Dziwi mnie to tym bardziej, że Brooks świadomy jest schematów jakich używa, czasem nawet stara się z nimi igrać, ale próby te są anemiczne. Na dodatek karykaturalność postaci sprawia, że trudno się z nimi utożsamić. Matty w swoim narcyzmie sprawia wrażenie, jakby pierwszy raz był z kobietą, a jego potoczyste monologi z każdym słowem coraz mocniej irytują. George - choć pracuje w poważnej firmie - jest zaskakująco nieporadny i mało odporny na stres, ale bez żenady romansuje z kobietą związana z kimś innym. Wreszcie Lisa, która sama nie wie, czego chce, i gdyby nie niezdecydowanie bijące z każdego jej ruchu, można by pomyśleć, iż czerpie sadystyczną przyjemność z uwodzenia obu mężczyzn. W zasadzie tylko drugi plan budzi jakąś sympatię – zwłaszcza Annie (Kathryn Hahn), która wydaje się być inkarnacją mitu Wielkiej Matki i ma w sobie więcej ciepła i zdecydowania niż główni bohaterowie.

Zgadzam się natomiast całkowicie z trzecią kategorią. Bo inaczej niż dramatem nie da się określić sytuacji, w której utalentowani aktorzy zmuszeni są do odgrywania postaci tak nieciekawych i mało wyrazistych (przynajmniej w przypadku Rudda i Wilsona; Witherspoon brakuje wyrazu, zaś Nicholson wygląda, jakby przyszedł tylko po kasę). Gdzieś natknąłem się na opinię, iż więcej uwagi poświęcono umeblowaniu filmowych mieszkań niż scenariuszowi. I coś w tym jest. O ile bowiem od strony technicznej film ten wypada całkiem przyzwoicie (tylko i aż tyle), to konstrukcja fabuły i szkic postaci działają odstręczająco. Cóż bowiem z tego, że film jest ładny, skoro brakuje w nim napięcia, historia idzie jak po sznurku, a widz może bez trudu zgadnąć, kto wygra w batalii o rękę blond piękności?

Skąd wiesz? to męczący film. Zawodzi jako romans, nie sprawdza się jako komedia. Brooks ma na swoim koncie prawdziwe hity, ale najwyraźniej tym razem się przeliczył.

0 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O produkcji — Odtwórczyni głównej roli kobiecej w filmie Skąd wiesz?, Reese Witherspoon tak mówi o swoim najnowszym projekcie: "Jeśli mielibyśmy streścić pokrótce o czym jest ta komedia, to zamyka się ona w krótkim pytaniu – skąd wiesz, że jesteś naprawdę zakochany?" Reżyser i autor scenariusza zwraca uwagę na inną kwestię przedstawioną w filmie: "Czasem zdarza się nam w życiu... zobacz więcej

Komentarze 5

master602 2011-06-21 3

3/10 – nic ciekawego nuda nie polecam

jacks 2011-05-26 6

6/10 – dla ziewaczy – Szału nie ma – tyle powiem z czystym sumieniem. Może ze 2 razy się uśmiałem, a tak poza tym dość nudno…

Redox 2011-04-22 4

4/10 – Ciekawostka: Reżyser filmu nakręcił kiedyś tak dobre filmy jak "Czułe słówka" czy "Lepiej być nie może".

"Skąd wiesz?" jednak blado wypada na tle jego filmografii, niczym specjalnym nie odróżnia się od dziesiątek podobnych komedyjek, sztampowych, zapełnionych gwiazdami, które jednak chyba tylko finalizują tym samym czeki i obarczona potężnym budżetem.

Bohaterom filmu na siłę nadano problemy, jednak ich skala i dramatyzm śmieszą swoim nieprawdopodobieństwem i pustymi frazesami. Aktorzy niczego szczególnego nie pokazali, może z wyjątkiem postaci drugoplanowej granej przez Kathryn Hahn.

I aż dziwne, że aktorzy pokroju Nicholsona, Zimmer czy operator Kamiński zaangażowali się w tą szmirowatą produkcję.

Quagmire 2011-03-21 4

4/10 – Potwornie nudny, przewidywalny i statyczny film, właściwie można odnieść wrażenie, że nic się nie straci przewijając go na podglądzie. Autopilot jest najlepszym określeniem na grę Whiterspoon, Rudda, Wilsona i Nicholsona, co szczególnie boli w przypadku tego ostatniego.

Jedynie Kathryn Hahn swoją nad ekspresyjną grą stara się wnieść nieco ożywienia, próby podjął również Janusz Kamiński. Ostrymi zbliżeniami starał się uwydatnić emocje Reese Whiterspoon, chyba nasz operator wiedział jak bardzo letni film szykuje Brooks. Za to Hans Zimmer skorzystał z rad kolegów dotyczących autopilota.

Pierwszy na świecie teatr telewizji za 120 mln$.

i_darek1x 2011-03-14 5

Średni! – Reese Witherspoon i Paul Rudd są po prostu fajni !Za to Owen Wilson jest kiepski !A co do filmu to mógł by być lepszy !!!

Współtworzą