Kiedy wszystko, co było dla Lisy (Reese Witherspoon) ważne, legło w gruzach, dziewczyna wdaje się w romans z Mattym (Owen Wilson), egocentrycznym kobieciarzem, zawodowym baseballistą. Zanim jednak ich związek nabierze rumieńców Lisa poznaje George’a (Paul Rudd), twardo stąpającego po ziemi, urodzonego biznesmena, który zmaga się z poważnymi problemami zarówno z ojcem (Jack Nicholson) jak i natury prawnej. I tak, kiedy cały świat wydaje się rozpadać na kawałki, Lisa i George odkrywają nagle, że właśnie rodzi się między nimi coś wspaniałego. opis dystrybutora
4/10 – Ciekawostka: Reżyser filmu nakręcił kiedyś tak dobre filmy jak "Czułe słówka" czy "Lepiej być nie może".
"Skąd wiesz?" jednak blado wypada na tle jego filmografii, niczym specjalnym nie odróżnia się od dziesiątek podobnych komedyjek, sztampowych, zapełnionych gwiazdami, które jednak chyba tylko finalizują tym samym czeki i obarczona potężnym budżetem.
Bohaterom filmu na siłę nadano problemy, jednak ich skala i dramatyzm śmieszą swoim nieprawdopodobieństwem i pustymi frazesami. Aktorzy niczego szczególnego nie pokazali, może z wyjątkiem postaci drugoplanowej granej przez Kathryn Hahn.
I aż dziwne, że aktorzy pokroju Nicholsona, Zimmer czy operator Kamiński zaangażowali się w tą szmirowatą produkcję.
4/10 – Potwornie nudny, przewidywalny i statyczny film, właściwie można odnieść wrażenie, że nic się nie straci przewijając go na podglądzie. Autopilot jest najlepszym określeniem na grę Whiterspoon, Rudda, Wilsona i Nicholsona, co szczególnie boli w przypadku tego ostatniego.
Jedynie Kathryn Hahn swoją nad ekspresyjną grą stara się wnieść nieco ożywienia, próby podjął również Janusz Kamiński. Ostrymi zbliżeniami starał się uwydatnić emocje Reese Whiterspoon, chyba nasz operator wiedział jak bardzo letni film szykuje Brooks. Za to Hans Zimmer skorzystał z rad kolegów dotyczących autopilota.
Pierwszy na świecie teatr telewizji za 120 mln$.
Pozostałe
żeby nie Nicholson to bym nie oglądał