Bohaterem opowieści jest pisarz Ben Mears (Rob Lowe), który po latach nieobecności wraca do rodzinnego miasteczka o nazwie Salem by napisać książkę o nim i o jego mieszkańcach. Wierzy, że tylko w ten sposób pozbędzie się prześladujących go wciąż dramatycznych wspomnień z dzieciństwa. Miasteczko Salem z zewnątrz sprawia wrażenie idealnego. Zadbane domki i ogrody, uśmiechnięci sąsiedzi, słowem - wymarzone miejsce do zamieszkania. Jednakże pod tą piękną oprawą kryje się mroczny sekret. Kiedy mieszkańcy Salem zaczynają w tajemniczych okolicznościach ginąć, Ben, korzystając z pomocy kelnerki Susan Norton (Samantha Mathis), nauczyciela Matta Burke'a (Andre Braugher) i ojca Donalda Callahana (James Cromwell), będzie musiał stawić czoła mrocznym siłom, które do niedawna uważał jedynie za wymysł. Anonimowy
Dobry – Film bazuje na powieści Kinga i jest dość specyficzny.Powiem tak,miałam go w wersji 2CD.Przez pierwszą część budowało się napięcie, widz poznaje postacie i powiązania między nimi, można wczuć się w atmosferę miasteczka Salem.W części drugiej akcja nabiera tempa i momentami trudno przewidzieć przebieg wydarzeń.Moim zdaniem film jest dobry i warto go zobaczyć, chociaż w porównaniu z "Zieloną Milą" wydaje się znacznie gorszy.
Pozostałe
KLAPA – Jestem świeżo po przeczytaniu książki i obejrzeniu tej ekranizacji.
Ten film to jest jedno wielkie nieporozumienie. Aktorzy przechodzą sami siebie, dla mnie są kompletnie nie dobrani, ich gra czasem budzi wręcz zażenowanie. Powinni kreować emocje,a tymczasem grają jakoś niemrawo, próbując wzudzić napięcie, grozę swoją sztywną postawą. Mam wrażenie, że jakby ktoś spisał książkę na podstawie tej ekranizacji to byłaby kompletnie inna niż Kingowska. Oglądając film zastanawiałem się czy reżyser przeczytał książkę, czy tylko strzeszczenie. Tyle rzeczy się nie zgadza, jest dużo wątków "od siebie" – po co poprawiać mistrza? Aa scena pod koniec filmu, z goniącym autobusem to poprostu mnie rozwaliła. To tyle, zdecyduję się chyba obejrzeć pierwszą wersję filmu, tą z 1979roku i mam nadzieję, że drugi raz się nie rozczaruję. 3/10