Pogrzebany 2010

Buried

Kierowca ciężarówki Paul Conroy budzi się w trumnie. Mając przy sobie tylko ołówek, zapalniczkę Zippo i telefon komórkowy podejmuje desperacką walkę o przeżycie.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 16 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ryan Reynolds
jako Paul Conroy
Robert Paterson
jako Dan Brenner
Stephen Tobolowsky
jako Alan Davenport
Samantha Mathis
jako Linda Conroy
Ivana Miño
jako Pamela Lutti
Warner Loughlin
jako Donna Mitchell
Erik Palladino
jako Harris, agent specjalny
Kali Rocha
jako Operatorka 911
Chris William Martin
jako Przedstawiciel departamentu stanu
Cade Dundish
jako Shane Conroy
Mary Songbird
jako Operatorka 411

Fabuła

Paul Conroy jest obywatelem USA pracującym w ramach kontraktu jako kierowca w Iraku. Po szybkim i niespodziewanym ataku na jego konwój, budzi się, pogrzebany żywcem, wewnątrz trumny. Jedyne co mu pozostało to: zapalniczka, telefon komórkowy i mgliste wspomnienia jak znalazł się w takiej sytuacji. Wobec ograniczonej ilości tlenu i bezgranicznej paniki, Paul musi podjąć wyścig z czasem, aby wydostać się z klaustrofobicznej pułapki. Czudi

Gatunek
Thriller, Dramat
Słowa kluczowe
izolacja, morderstwo, wąż, trumna zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2010-11-26 (kino), 2010-01-23 (świat), 2011-04-13 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Versus Entertainment
The Safran Company (współpraca produkcyjna)
Dark Trick Films (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
Hiszpania, USA, Francja
Inne tytuły
Buried (Enterrado) (Hiszpania)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
95 minut
Budżet
3 000 000 USD

Recenzje

Nietypowy film dający dużo emocji 9

Nazywam się Paul Steven Conroy. Piszę te słowa w niewielkim i niewygodnym pomieszczeniu, więc wybaczcie charakter pisma. Na domiar złego raczej trudno mi tutaj o światło, wspomagam się jedynie komórką i zapalniczką. Można by rzec "jak w trumnie". I można by się w ten sposób nie pomylić.

Do tej pory pracowałem jako kierowca ciężarówki w ramach amerykańskiej misji wojskowej w Iraku. Pewnego dnia coś poszło nie tak i ocknąłem się tutaj, w ciemnościach, związany i zakneblowany. Po tym, jak udało mi się uwolnić z więzów próbowałem wykorzystać znajdujący się obok mnie telefon. Początkowe starania spełzły na niczym - ani moja żona, ani moi pracodawcy nie odbierali. Na chwilę złapałem kontakt z FBI, ale nie zdążyłem powiedzieć, o co chodzi. Telefon nie znalazł się jednak w tym drewnianym pudle ze mną przypadkiem. Po chwili w końcu wyjaśniło się, co się tak naprawdę dzieje. Zostałem porwany.

Nie mam pieniędzy na okup, a według wyliczeń mam 90 minut czasu na wydostanie się stąd. Wszystko w moich rękach, dosłownie. Nie ma absolutnie nikogo innego. Przez każdą jedną minutę tylko mnie widać (lub nie) i tylko ja się liczę. To jednak nie takie złe, bo zwykle mówiono mi, że jestem bardzo przystojny. Ba, przez pewien czas uchodziłem za najprzystojniejszego mężczyznę na świecie! Moje wyrazy twarzy, odkąd tu jestem, może nie były zbyt zróżnicowane, ale cóż, na pewno prawdziwe. Nie mogłoby jednak być inaczej - przecież sam dźwigam na swoich barkach całą tę historię.

Nie wiem, czy już to pisałem (tlenu coraz mniej i trudno mi zebrać myśli), ale jest tutaj niesamowicie ciasno. Naprawdę, naprawdę niesamowicie ciasno. A jednak gdyby ktoś chciał się przyjrzeć, moje cierpienie rozpozna bez problemu. I to z każdego możliwego kąta.

Moja historia zdaje się mieć drugie dno. Mam wrażenie, że tu nie chodzi tylko o mnie, o jednego człowieka, ale o całe stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Irakiem. O wojnę. O terroryzm. Tak, to coś większego, niż tylko zwykłe porwanie. Bo czy jeden człowiek ma jakiekolwiek znaczenie? Czy jedna rodzina ma jakieś znaczenie? Dla porywaczy jestem jednym z wielu, podobnie jak dla ekipy mnie szukającej. Ta moja historia jest jak całe życie - prawdziwe, choć nie zawsze przyjemne i radosne.

Półtorej godziny to w teorii dużo czasu, jednak kolejne minuty mijają w mgnieniu oka. Leżę tu i z zapartym tchem czekam od telefonu do telefonu, modląc się, by w końcu osiągnąć jakieś porozumienie z Irakijczykami. Czas nie zwalnia nawet pomiędzy rozmowami. Jestem całkowicie sam - nie mogę zatem mówić bez przerwy.

Zaczyna sypać się piasek, nie zostaje mi wiele czasu na dokończenie mej historii. A nieskromnie napiszę, że to historia doprawdy wielka. Przerażająca, straszna, ale wielka. W całej swojej mroczności, klaustrofobiczności i tym nieustannym napięciu jest coś, co nie pozwala mi przestać tych wrażeń opisywać, a wam, jeśli to znaleźliście, czytać i czekać na zakończenie.

Brakuje tlenu - koniec jest bliski. I - à propos - nie jest to koniec, jakiego ktokolwiek by się spodziewał.

Autor: Dawid Rydzek

1 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Samantha Mathis, która wciela się w żonę Paula Conroya, grała wcześniej w filmie 83 Hours 'Til Dawn w którym to ona była pogrzebana żywcem. zobacz więcej

Wpadka

Kiedy Conroy nagrywa żądania porywaczy komórką, czerwone światełko mruga obok soczewki kamery, aby pokazać, że trwa nagrywanie. Jednak gdy Paul nagrywa swoją ostateczną wolę, telefon daje sygnał, że rozpoczęto nagrywanie, ale nie widać światełka. zobacz więcej

Pressbook

Kilka słów od reżysera — WAŻNE I MNIEJ WAŻNE HISTORIE Historie dzielą się na te istotne i te mniej ważne. Ich znaczenie nie zależy ani od bogactwa scenerii, liczby bohaterów czy kosztów produkcji. Czy „Stary człowiek i morze” opowiada ważną historię? Czy opowiadanie Hemingwaya zyskałoby na znaczeniu, gdyby autor opisał losy dodatkowych dziesięciu czy jedenastu rybaków lub dorzucił do akcji... zobacz więcej

Komentarze 41

Rrouge 2015-10-07 8

klaustrofobiczna atmosfera jest gigantyczna, fabuła rozgrywa się w jednym pomieszczeniu ale jest mnóstwo akcji i emocji, pogrzebanie żywcem to coś strasznego.

Justyna007 2014-09-17 7

[7/10] Dobry – Sądziłam, że będzie to kolejny nudny film z jednym aktorem w jednym miejscu ale okazuje się zaskakujący i przejmujący.

master602 2011-11-28 3

3/10 – nic specjalnego

Abraham_Van_Helsing 2011-10-29 8

A może on jednak żyje? (SPOILERY) – Może nie halucynają było to że gościa ratują ale to że go zasypuje? Chodź większość ludzi uważa odwrotnie…

Ta, przecież ewidentnie słychać co koleś przy telefonie mówi do Paula na samym końcu filmu. Kto uważnie oglądał, to wie.

PS. Może by tak usunąć ten temat? Albo przynajmniej zmienić tytuł wypowiedzi, ponieważ (o ironio!) użytkownik jednocześnie rzuca spoiler w pytaniu retorycznym i dopiero na końcu informuje o nim. Fajnie jakby na forum był porządny moderator.

Wystarczy zajrzeć w moje tematy by zobaczyć że zawsze przed tematem rzucam (SPOILERY) ale tym razem się pomyliłem.. wielkie mi halo…

Wiem co gościu mu mówił ale to mogły być halucynacje

marcin_marcinek 2011-03-22 1

0 – SZKODA CZASU NA KŁÓTNIE ,O CO SIĘ KŁÓCIĆ O TEN SYF

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

świetna recenzja.
pewnie zrobiłbyś lepszy film

popieram ten film to klapa jeden aktor i pewnie ekipa ze sto osób ,nie polecam,

Czudi marcin_marcinek 2011-07-29 7

> Maja1985 o 2011-07-28 21:04 napisał:
> popieram ten film to klapa jeden aktor i pewnie ekipa ze sto osób do
> wykarmienia,nie polecam

stu osób do wykarmienia, czy czegoś innego nie polecasz?;)

Współtworzą